Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Polityka 81. rocznica Porwania Szesnastu. Obchody w Pruszkowie
81. rocznica Porwania Szesnastu. Obchody w Pruszkowie
Polityka Pruszków

81. rocznica Porwania Szesnastu. Obchody w Pruszkowie

W Pruszkowie odbyły się uroczystości upamiętniające 81. rocznicę Porwania Szesnastu – jednego z najdramatyczniejszych momentów w historii polskiego ruchu oporu. Pod willą przy alei Armii Krajowej, gdzie na przełomie marca i kwietnia 1945 roku sowieccy funkcjonariusze NKWD podstępnie uwięzili szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, zebrani uczestniczyli w ceremonii poddającej hołd bohaterom, którzy wierzyli w możliwość dialogu z Moskwą, a otrzymali zdradę i kajdanki.

Miejsce w Pruszkowie, gdzie doszło do uprowadzenia, nosi szczególne znaczenie dla pamięci zbiorowej Polaków. To właśnie stąd, spod pruszkowskiej willi przy alei Armii Krajowej, zostali wywiązieni przedstawiciele organizacji, która nigdy nie poddała się okupantowi – czegoś, co stanowiło fenomen w ówczesnej Europie. Ci mężowie stanu przybyli na rozmowy, ufając w prawo międzynarodowe i honoring договорów, liczą na możliwość wspólnie kształtowania powojennego ładu. Zamiast rozmów czekała ich sowiecka provokacja. Zamiast wolności – aresztowania i show-trial w Moskwie, który miał nie tylko złamać konkretnych ludzi, ale również podważyć ciągłość polskiej państwowości w kluczowym momencie kształtowania przyszłości Europy.

Podczas uroczystości wymienieni zostali wszyscy portretowani przywódcy, których aresztowano: Kazimierz Bagiński, Adam Bień, Józef Chociński, kapitan Eugeniusz Czarnowski, Jan Stanisław Jankowski, Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański, Stanisław Michałowski, Stanisław Mierzwa, generał Leopold Okulicki, Antoni Pajdak, Kazimierz Pużak, Józef Stemler-Dąbski, Zbigniew Stypułkowski, Franciszek Urbański oraz Aleksander Zwierzyński. Każde z tych nazwisk reprezentowało najwyższych przedstawicieli struktury, która nieugięcie stawiała opór III Rzeszy i przygotowywała się do przejęcia władzy w wolnej Polsce.

Honorowo uczestniczyli w obchodach przedstawiciele władz i instytucji. Lech Parell, Minister Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, przesłał list odczytany przez Grzegorza Gemzałę.

„Jedyną winą Szesnastu była wierność idei niepodległej Polski. Proces ten stał się symbolem losu wielu Polaków. Niech nasza pamięć o tamtych wydarzeniach pozostanie żywa. Wszyscy jesteśmy częścią tej samej historii"
– napisał minister. Podczas uroczystości Parell uhonorował również medalem „Pro Patria" Grażynę Gałązkę, osobę posiadającą szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Ojczyzny.

Głos zabrali też duchowni. Ksiądz Marian Mikołajczak, proboszcz parafii św. Kazimierza w Pruszkowie, przypomniał, że jego świątynia gościła w 1945 roku przedstawicieli suwerennej Polski.

„Przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego przybyli do Pruszkowa, ufając w honor i prawo międzynarodowe. Wierzyli, że rozmowy mają sens, a zamiast rozmów czekała na nich zdrada, zamiast wolności – kajdanki. To byli przywódcy państwa, które nigdy się nie poddało. To był fenomen ówczesnej Europy"
– mówił duchowny. Ksiądz Mikołajczak podkreślił znaczenie pamięci:
„Co my dziś możemy zyskać z tamtej lekcji? Po pierwsze – wartość prawdy. Tamten proces był teatrem kłamstwa. Dlatego naszym obowiązkiem jest pamiętanie i przypominanie. Tak jak pamiętaliśmy prawdę o Katyniu"
.

Doktor Tomasz Łabuszewski, Dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, szczegółowo wyjaśnił sowieckie intencje stojące za porwaniem.

„Druga strona miała jasny cel: likwidację struktur Polskiego Państwa Podziemnego i wszystkich tych, których ideą była walka o wolną Polskę. Prowokacja pruszkowska miała zakończyć istnienie centrum oporu w Polsce"
– analizował dr Łabuszewski. Wytłumaczył również asymetrię stanowisk:
„Strona polska była gotowa zaryzykować życie i przyszłość Polski, żeby ułożyć relacje z Rosją sowiecką. Druga strona traktowała Polskę jako teren podbity. O tym świadczyły obozy NKWD w Polsce, rabunki. To były masowe gwałty i morderstwa. Ale wbrew temu wszystkiemu strona polska była gotowa do porozumienia. Tak się jednak nie stało"
.

Historyk podkreślił również uniwersalne lekcje płynące z tamtych wydarzeń.

„Ta historia pokazuje, że w chwilach decydujących powinniśmy być wszyscy razem, bez względu na poglądy. Ta historia pokazuje, że jako Polacy jesteśmy gotowi ryzykować życie w chwilach, które od nas tego wymagają. Historia pokazuje, że wiarołomstwo i okrucieństwo nadal towarzyszą Rosjanom. I o tym powinniśmy pamiętać"
.

Michał Landowski, Zastępca Prezydenta Miasta Pruszkowa, w imieniu Piotra Bąka, Prezydenta Miasta Pruszkowa, podkreślił znaczenie żywej pamięci. Lokalny samorząd dostrzega w tych obchodach obowiązek wobec przeszłości i współczesności jednocześnie. Dodatkowy wymiar do dyskusji wniósł Michał Pihowicz, członek Zarządu Powiatu Pruszkowskiego, który wskazał na manipulacyjną naturę sowieckiej prowokacji:

„Rosjanie, aresztując przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, użyli prowokacji. Posłużyli się językiem porozumienia, aby dokonać zdrady. Użyli słów takich jak: umowa, zaufanie, gwarancje bezpieczeństwa. Ale te słowa okazały się nic nieznaczącymi, pustymi obietnicami. I właśnie dlatego pamięć o tamtym wydarzeniu jest tak ważna. Bo uczy nas, że nie każda deklaracja jest prawdą. Nie każda obietnica jest zobowiązaniem. I nie każda wyciągnięta dłoń oznacza dobrą wolę"
.

Członek Zarządu Powiatu nawiązał również do współczesnych realiów geopolitycznych, wspominając o postawie Ukrainy.

„Moi dwaj dziadkowie, którzy byli w AK, zawsze mówili mi, że Rosjanie to najwięksi wrogowie Polski. Ja wtedy tego nie rozumiałem. Dziś bardzo dziękuję Ukrainie, że trzyma wrogów Polski jak najdalej od nas. Postawa Szesnastu przypomina nam, że wolność nie jest nam dana raz na zawsze. Niech ta rocznica będzie zobowiązaniem, by strzec prawdy. Cześć i chwała bohaterom"
– mówił Pihowicz.

Uroczystości były również spotkaniem pokoleniowym. Zgromadzeni oddali hołd bohaterom, którzy w najtrudniejszych latach ocupacji wzięli odpowiedzialność za los Ojczyzny, tworząc struktury Polskiego Państwa Podziemnego wiernego II Rzeczypospolitej. Ich służba była wyrazem odwagi, odpowiedzialności i niezłomnego przywiązania do idei niepodległej Polski – wartości, które organizatorzy uroczystości podkreślali jako niezmiennie ważne dla tożsamości narodu. Obchody pod willą przy alei Armii Krajowej w Pruszkowie stały się zatem nie tylko ceremonią wspominania, ale także kluczowym momentem pielęgnowania pamięci historycznej i przekazywania jej kolejnym pokoleniom.

Źródło: UM Pruszków