Zapowiedź: Czas na kolejną bitwę o ćwierćfinał EHF Champions League! ORLEN Wisła Płock – Sporting CP
ORLEN Wisła Płock zmierzy się ze Sporting CP w rozstrzygającym spotkaniu o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mecz odbędzie się w czwartek, 9 kwietnia o godzinie 18:45 w ORLEN Arenie, gdzie płocczanie będą bronić szans na sięgnięcie europejskiego sukcesu. Po pierwszej porażce 29:33 w Lizbonie zespół musi wygrać, aby wyrównać historyczne osiągnięcie swojej drużyny w europejskich rozgrywkach.
Po słabej pierwszej połowie rozegranej w Pavilhão João Rocha lizbońscy goście potwierdzili swoją formę, pokonując ORLEN Wisłę Płock wynikiem 33:29. Teraz przed płocczan trudne wyzwanie rewanżu na własnym terenie. Według informacji klubu, do osiągnięcia awansu konieczne będzie nie tylko zwycięstwo sportowe, ale przede wszystkim wsparcie kibiców wypełniających trybunę.
Sporting CP to obecnie jedna z najpotężniejszych drużyn europejskiej piłki ręcznej. Португalscy giganci mogą pochwalić się 23 tytułami mistrza Portugalii oraz 18 triumfami w Taça de Portugal. W obecnym sezonie LM rozgrywają już swoją szóstą kampanię w elitarnych rozgrywkach. W roku poprzednim „Lwów" osiągnęli historyczny dla siebie wynik, docierając do ćwierćfinału – faza, do której teraz zmierzają.
Zespół prowadzony przez Ricardo Costę wyróżnia się bardzo młodą, energiczną kadrą złożoną głównie z zawodników z Półwyspu Iberyjskiego i Ameryki Łacińskiej. Niemal cała ofensywa opiera się na dwóch osobach: braciach Francisco i Martim Costach, którzy są w tej chwili jednymi z najlepiej strzelających zawodników całych rozgrywek Ligi Mistrzów. Francisco Costa zanotował już 102 bramki, a jego brat Martim 91 trafień. Trzecim strzelcem zespołu jest Orri Porkelsson, odpowiedzialny za gry zespołu z siedmiu metrów, któremu przypadło 48 trafień z rzutów karnych.
W fazie grupowej Sporting zajął 6. miejsce w grupie A z dorobkiem 14 punktów. Lizbończycy zanotowali 7 triumfów między innymi nad Dinamem Bucureşti (33:30 i 30:29), Industrią Kielce (41:37), Veszprémem (33:32), Kolstad Håndbold (34:30 i 44:31) oraz Aalborg (35:33). Z kolei 7 porażek zespół poniósł między innymi z Aalborg (30:35), HBC Nantes (28:39 i 27:38), Füchse Berlin (37:38 i 29:33), Veszprémem (31:32) oraz Industrią Kielce (33:39). W całej kampanii Ligi Mistrzów Sporting zdobył dotychczas 498 goli, zajmując drugie miejsce w klasyfikacji strzelców całych rozgrywek.
Niemal nieprzepartą mocą wykazuje się Sporting w krajowej lidze Andebol 1, gdzie wygrał wszystkie 22 spotkania z kompletem 66 punktów i jest niekwestionowanym liderem tabeli. Podopieczni Ricardo Costy podczas swojej zwycięskiej serii udowodnili wyższość nad każdym rywalem: CS Maritímo (36:29 i 41:32), SL Benfica (42:32), ABC de Braga (39:24 i 43:28), FC Porto (30:29), Belenenses (43:26 i 43:23), Arsenal de Canelas (42:22 i 43:22), Colégio Gaia/Colgaia-Toyota (45:28 i 41:29), Póvoa Andebol (34:18 i 42:21), Vitoria SC (40:25 i 40:27), Aguas Santas Milaneza (38:21 i 36:30) oraz AA Avanca (57:28 i 40:30).
Równie imponującą formę Sporting prezentuje w rozgrywkach pucharowych. W Taça de Portugal zespół pokonał NA Samora Correia (42:19), FC Porto (40:35) oraz CF Os Belenenses (46:28), pewnie awansując do półfinału i przybliżając się do walki o 19. trofeum w tej konkurencji. Wysoką pozycję drużyna zajmuje również w Supercopa Ibérica – po półfinałowym zwycięstwie nad ABANCA Ademar León (42:27) przegrała finał z Barceloną dopiero w serii rzutów karnych (34:35).
Historia bezpośrednich meczów pomiędzy ORLEN Wisłą Płock a Sporting CP liczy pięć spotkań rozegranych wyłącznie w europejskich rozgrywkach. Bilans minimalnie bardziej przychyla się Portugalom, którzy wygrali 3 spotkania. Na konto płocczan przypadło 1 zwycięstwo, zaś drużyny 1 raz zremisowały. Najświeższa konfrontacja zakończyła się porażką ORLEN Wisły w lizbońskiej hali (29:33).
Atmosfera przed czwartkowym meczem w ORLEN Arenie jest intensywna. Dawid Dawydzik, obrotowy ORLEN Wisły Płock, wyjaśnił znaczenie tego spotkania dla klubu:
Rewanżowy mecz zapowiada się jak prawdziwa bitwa o wszystko. Po pierwszym spotkaniu pozostaje spory niedosyt i sportowa złość, szczególnie po bardzo słabej pierwszej połowie. Wiemy jednak, że jesteśmy drużyną, która potrafi wyciągać wnioski i reagować w najważniejszych momentach. Teraz gramy w domu. To będzie zupełnie inny mecz, bo własna hala to nasza twierdza. Z pomocą naszych kibiców możemy odwrócić losy tej rywalizacji, ale do tego potrzebujemy jednego – pełnych trybun i głośnego dopingu od pierwszej do ostatniej minuty. Każdy wie, jak wielką siłę daje atmosfera w ORLEN Arenie. Gdy hala żyje, a kibice niosą drużynę, wszystko staje się możliwe!
Xavi Sabate, trener ORLEN Wisły Płock, podsumował wyzwanie stojące przed jego zespołem:
Mieliśmy bardzo trudny czas w Lizbonie, ale drużyna to przezwyciężyła. Wiemy, że będzie ciężko, ale damy radę. Gramy u siebie, przed naszymi kibicami, i potrzebujemy ich wsparcia przez pełne 60 minut, żeby móc zdziałać naszą magię.
Klub zaapelował do kibiców o wypełnienie ORLEN Areny podczas czwartkowego starcia. Zwycięstwo w rewanżu pozwoliłoby płocczanom wyrównać historyczne osiągnięcie w europejskich rozgrywkach i przybliżyć się do ćwierćfinału elitarnej Ligi Mistrzów. Początek meczu zaplanowany na godzinę 18:45.
Źródło: SPR Wisła Płock