Zapowiedź: Wielka Sobota pod znakiem piłki ręcznej w ORLEN Arenie! ORLEN Wisła Płock – NETLAND MKS Kalisz
W Wielką Sobotę ORLEN Arena w Płocku stanie się świątecznym zmagowiskiem szczypiorniaka. Mistrzowie Polski, ORLEN Wisła Płock, podejmą NETLAND MKS Kalisz w przedostatniej serii rundy zasadniczej ORLEN Superligi. Spotkanie zaplanowane jest na godzinę 16:00 i będzie pierwszym meczem Nafciarzy po trzytygodniowej przerwie.
Trudno sobie wyobrazić bardziej dominującą passę w rozgrywkach najwyższej polskiej ligi niż ta, którą od początku sezonu notuje zespół z Płocka. ORLEN Wisła Płock, prowadzona przez Xaviego Sabate, pozostaje niezwyciężona. Nafciarze wygrali wszystkie 22 dotychczasowe spotkania i z dorobkiem 65 punktów pewnie przewodzą ligowej tabeli. Co więcej, bilans bezpośrednich pojedynków z kaliskim zespołem przekonuje o potędze płocczań – w poprzednich 19 meczach ORLEN Superligi Wisła pokonywała Kalisz zawsze bez porażki.
Ostatnie starcie tych drużyn miało miejsce pod koniec listopada podczas 12. serii gier. Wtedy Niebiesko-Biało-Niebiescy zademonstrował swoją ofensywną moc, roztrząsając sieć przeciwnika 41 razy przy zaledwie 28 trafieniach kaliszan. Ta przewaga ujawnia skalę różnic między zespołami, choć jak zaznaczył Leon Susnja, kołowy ORLEN Wisły:
„W sobotę zmierzymy się z solidną drużyną, jaką jest NETLAND MKS Kalisz. Dobrze przygotujemy się do tej rywalizacji. Naszym celem jest skupienie się przede wszystkim na sobie i na naszej grze"
Moc ORLEN Wisły Płock budowana jest na solidnych fundamentach. W ataku zespół dysponuje Melvynem Richardsonem, który do tej pory zdobył 95 bramek w sezonie. Jednak sercem ofensywy jest Gergo Fazekas – rozgrywający zanotował imponujące 135 asyst, co plasuje go w czołówce katalogów kreatywnych ORLEN Superligi. W bramce Nafciarzy czuwa duet Torbjørn Bergerud i Mirko Alilović, którzy utrzymują skuteczność interwencji na poziomie 31,6 procent. Te liczby połączone z dobrze zorganizowaną defensywą dały Płockowi najlepszą obronę w lidze – zespół stracił zaledwie 526 bramek, najmniej wśród wszystkich uczestników rozgrywek.
NETLAND MKS Kalisz, choć gośćmi w ORLEN Arenie, stanowi solidnego przeciwnika. Drużyna prowadzona przez Rafała Kuptela zajmuje obecnie siódmą pozycję w tabeli z dorobkiem 34 punktów przy bilansie 11 zwycięstw i 11 porażek. Kaliszanie swoją moc już sprawdzili w rozgrywkach Pucharu Polski, gdzie dotarli do turnieju Final Four. Po drodze pokonali Jurand Ciechanów (40:30), Zepter KPR Legionowo (27:25) oraz WKS Śląsk Wrocław (24:22). W ofensywie kaliszan liderem jest Rotyslav Polishchuk ze 117 zdobytymi bramkami, a jego rozgrywającym towarzyszem jest Matija Starcević, autor 121 asyst.
Potencjał zespołu z Wielkopolski ujawnił się zwłaszcza w pucharowych starciach. W wyjazdowym meczu z Jurandem Ciechanów szczególnie uaktywniali się Joel Ribeiro i Matija Starcević, obaj zapisując się na listę strzelców siedmiokrotnie. W ćwierćfinale Pucharu Polski Rotyslav Polishchuk wykazał się znakomitą formą, zdobywając 15 bramek, co w znacznym stopniu przesądziło o awansie kaliszan do finałowego turnieju. Ta dobra dyspozycja w pucharowych zmaganiach pokazuje, że NETLAND MKS Kalisz potrafi grać mocny szczypiorniak i stanowić zagrożenie dla każdego rywala.
W lidze kaliskanom udało się pokonać wiele zespołów z górnych miejsc tabeli. Na liście zwycięstw NETLAND MKS znajdą się między innymi LOTTO Puławy (34:30 i 37:27), Zepter KPR Legionowo (25:24), KGHM Chrobry Głogów (32:26), Corotop Gwardia Opole (25:23), Piotrkowianin Piotrków Trybunalski (30:22 i 32:23), Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn (32:31), Handball Stal Mielec (27:24), PGE Wybrzeże Gdańsk (35:31) oraz MKS Zagłębie Lubin (28:25). Jednak w starciach z najbardziej groźnymi przeciwnikami kalisanie regularnie tracą punkty, w tym przed własną publicznością czy na wyjazdach do topowych drużyn.
Przed Nafczarami zatem czyste zadanie – utrzymać niepokonany rekord i systematycznie zbliżać się do sfinalizowania rundy zasadniczej w triumfalnym stylu. Wielkanocne popołudnie w ORLEN Arenie wszystko wskazuje na to, że będzie pełne emocji i szczypiorniaków, gdy dwa zespoły będą walczyć o ligowe punkty. Dla kibiców to idealna okazja, aby zobaczyć Mistrzów Polski w akcji podczas świątecznego weekendu.
Źródło: SPR Wisła Płock