Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Marcovia Marki kontra MKS Przasnysz
Marcovia Marki kontra MKS Przasnysz
Sport

Marcovia Marki kontra MKS Przasnysz

Marcovia Marki w spotkaniu 20. kolejki Decathlon IV ligi podzieliła się punktami z MKS Przasnysz. Mecz rozegrany na stadionie Mareckiego Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnego zakończył się rezultatem 1:1, przy czym pierwsza połowa przebiegła bez bramek. Wyrównującą bramkę dla gospodarzy zdobył w 69. minucie Marcin Rojek.

Pojedynek z ekipą z Przasnysza miał dla markowych piłkarzy więcej niż standardowe znaczenie. Drużyna ze stolicy powiatu siedleckiego sięgnęła po ten punkt w momencie, kiedy stawka w walce o utrzymanie rosła z każdą kolejką. Tego samego dnia Talent Warszawa wygrał swoje spotkanie, a zarówno Mazur Karczew, jak i Wilga Garwolin zainkasowały po cennym punkcie. Dla Marcovii zdobycie remisu oznaczało więc, że dysponenci trenerów Konrada Kucharczyka i Dawida Bułki utrzymali dystans do zespołów walczących o przetrwanie w lidze.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego kibice zgromadzeni na stadionie uczestniczyli w minucie ciszy. Oddano ją pamięci Michała Wołosa, zawodnika Marcovii, który zmarł w tygodniu poprzedzającym to spotkanie. Wołos jeszcze jesienią bronił barw markowego klubu, a w poprzednim sezonie odegrał znaczącą rolę w awansie drużyny do IV ligi.

Pierwsza połowa przebiegała pod znakiem walki z obfitością szans, ale także z brakiem goli. Kibice obserwowali wiele okazji, jakie kreowały sobie oba zespoły. Goście z Przasnysza mieli niepowodzenie w postaci trafienia w poprzeczkę, podczas gdy na stronie Marcovii o szczęściu byli Sebastian Czapa oraz dwukrotnie Daniel Ciechański. Mimo dynamicznego przebiegu gry stany remisowe się nie zmieniały i drużyny schowały się do szatni bez rozstrzygnięcia.

Wznowienie drugiej połowy przyniósł zmianę scenariusza. Tuż po powrocie na boisko MKS Przasnysz wyszedł na prowadzenie, co oznaczało, że podopieczni Kucharczyka i Bułki muszą się rzucić do ataku. Przeciwnicy rzeczywiście nie chcieli ułatwiać im zadania, jednak jak się szybko okazało, wynik był gotowy do zmiany. Remisowa bramka wisiała w powietrzu, a Marcovia przycisnęła przasnyszan. W 69. minucie Marcin Rojek, wsparty asystą Daniela Ciechańskiego, doprowadził do wyrównania.

Po golu Rojka Marcovia zyskała dodatkową energię. Piłkarze z Marek coraz częściej zmuszali bramkarza gości do interwencji. Sebastian Czapa oddał strzał, w którym pomocą jego bramkarzowi przyszedł słupek. Stuprocentowe okazje na zwycięstwo mieli również Piotr Augustyniak, Daniel Ciechański oraz Eryk Agnyziak, który przebywał na boisku od 82. minuty. Jednak żaden z zawodników nie potrafił znaleźć sposobu na sieć, a sędzia ostatecznie potwierdził remis 1:1.

Skład Marcovii na tym spotkaniu tworzyli: Mateusz Łysik w bramce, w obronie Patryk Paziewski, Erwin Nowik, Piotr Augustyniak oraz Emil Kania, który w 80. minucie zmieniony został przez Kamila Żmudę. Środek pola obsadzili Marcin Rojek, Maciej Machalski pełniący funkcję kapitana, oraz Krystian Przyborowski. Na skrzydłach i w ataku grali Sebastian Czapa i Jakub Wimmer, który w 65. minucie ustąpił miejsca Kacperowi Barańskiemu. W 82. minucie Ciechańskiego zmienił Eryk Agnyziak. Żółte kartki otrzymali Przyborowski i Ciechański.

Przed markową drużyną kolejna niezwykle ważna konfrontacja. Następny mecz Marcovia rozegra na wyjeździe, a jej przeciwnikiem będzie Wilga Garwolin. Spotkanie ponownie będzie kluczowe w kontekście walki o utrzymanie się w ligowej hierarchii.

Źródło: UM Marki