ORLEN Wisła Płock pewnie awansuje do finału!
ORLEN Wisła Płock zarezerwowała sobie miejsce w finale ORLEN Superligi. W półfinałowym starciu rozegranym w hali przy ul. Modrzejewskiej płocczan zdominowała ekipę PGE Wybrzeża Gdańsk, wygrywając 38:18 (21:9). Mecz praktycznie od pierwszych minut był jednostronnym widowiskiem – gospodarze przejęli inicjatywę i przez cały czas kontrolowali przebieg spotkania.
Scenariusz tego półfinału napisany został już w pierwszej połowie. ORLEN Wisła Płock nie pozostawiła gdańszczanom żadnych złudzeń co do swojej dyspozycji. Po pierwszym trafieniu Marcela Sroczyku, na listę strzelców wpisali się kolejni zawodnicy: Melvyn Richardson, Zoltan Szita i Sergei Kosorotov. Gdy wydawało się, że tempo będzie utrzymane, do gry wkroczył deficyt umiejętności u gości. Tomasz Gębala zdobył bramkę dla Gdańska, ale Richardson natychmiast odpowiedział. Broniący jak lwice Mirko Alilović wielokrotnie ratował sytuację, umożliwiając własnemu zespołowi powiększanie przewagi.
Po wznowieniu gry w drugiej połowie przewaga płocczan stała się jeszcze bardziej widoczna. Marcel Sroczyk ponownie trafił i dwukrotnie, a bramkę zamknął Alilović – bramkarz, który w tym spotkaniu był zmieniającym przebieg gry zawodnikiem. Abel Serdio skutecznie wykorzystywał szanse, by umocnić pozycję Nafciarzy. W 17. minucie Alilović popisał się obroną siódemki, a Michał Daszek pokonał Adama Zakrzewskiego. Przewaga rodziła się z każdej akcji: Mikołaj Rodak, Oskar Czertowicz, Zoran Ilić – wszyscy wnosili swój wkład w dominację. Gdy wydawało się, że już nic nie może być bardziej jednoznaczne, Kiryl Samoila dorzucił swoją bramkę, a Rafał Stępień odpowiadał dla Gdańska pojedynczymi trafieniami.
Druga połowa spotkania przynosiła tylko systematyczne powiększanie różnicy. Michał Daszek trafił z koła, Przemysław Krajewski powiększał rozbicie, a Filip Michałowicz wykorzystywał jeden z podyktowanych rzutów karnych. Stan 21:9 po pierwszej połowie mówił o wielkim przewartościowaniu sił. W drugiej części rywalizacji bramkarskim opoką stał się Torbjorn Bergerud, który w kilku sytuacjach nie dał się pokonać. Abel Serdio, Oskar Czertowicz, Jakub Szyszko – każdy ze składu płocczan chciał wpisać się na listę strzelców. Patryk Siekierka wykorzystał kontratakę, Szyszko trafiał nawet z siódemki, a na koniec Lovro Mihić umieścił piłkę w opustoszałej już bramce gdańskiej.
Finałowy wynik 38:18 był wyrazem bezwzględności ORLEN Wisły Płock. Gospodarze otrzymali zaledwie 2 minuty kar, podczas gdy PGE Wybrzeże Gdańsk odpowiednio 8 minut. To pokazywało, jak dyscyplinowana była gra płocczan. W ataku szczególnie wyróżnili się Michał Daszek z sześcioma bramkami, Marcel Sroczyk również ze sześcioma trafieniami oraz Abel Serdio, który zdobył pięć bramek. Sergei Kosorotov dołożył cztery gole, Jakub Szyszko trzy, Melvyn Richardson trzy, Przemysław Krajewski trzy, a Dawid Dawydzik trzy bramki. Oskar Czertowicz zanotował dwa trafienia, zaś Kiryl Samoila, Zoltan Szita, Lovro Mihić, Zoran Ilić po jednym. Po stronie gości najskuteczniejszy okazał się Patryk Siekierka z trzema bramkami i Filip Michałowicz z dwiema.
To zwycięstwo to dla ORLEN Wisły Płock pewny bilet do finału ORLEN Superligi. Miejsce w walce o najwyższą stawkę sezonu zasłużone – drużyna pokazała nie tylko umiejętności techniczne, ale przede wszystkim mentalną gotowość do wyeliminowania konkurencji. Teraz czeka ich ostatnia batalia o tytuł mistrzowski.
Źródło: SPR Wisła Płock