III liga. Spadek Bełchatowa po hat-tricku Bielki oraz golu Błaszkiewicza
Wisła II Płock zakończyła sezon trzeciej ligi zwycięstwem 4:1 nad GKS Bełchatów w 34. kolejce rozgrywek Betclic 3 Ligi 2025/2026. Spektakularny hat-trick Adrian Bielki oraz gol Kacpra Błaszkiewicza w ostatniej minucie stanowiły ostatni akcent sezonu dla zespołu z Płocka. Dla przyjezdnych z Bełchatowa spotkanie oznaczało matematyczne pożegnanie się z szansami na utrzymanie się w lidze.
Mecz rozegrany w miniony weekend pokazał wyraźną przewagę gospodarzy, którzy przez większość czasu utrzymywali inicjatywę. Od pierwszych minut Nafciarze próbowali narzucić swój styl gry, choć nie brakowało momentów, gdy obraz na boisku wydawał się względnie wyrównany. W pierwszej połowie już w 16. minucie Adrian Bielka miał okazję do zdobycia bramki po dośrodkowaniu Mateusza Jurzyka, ale jego główka była niedokładna. Kilka minut później zawodnik Wisły ponownie chybił. Obie drużyny miały okazje w pierwszej połowie – kapitan Łukasz Wroński, Marcin Więckowski czy Kacpr Popławski grali ostro, alebrakowało precyzji przed bramką.
Przełom przyszedł tuż przed przerwą, w momencie gdy wydawało się, że zespoły zejdą na szatnię przy wyniku 0:0. W 41. minucie podczas akcji Wisły doszło do przewinienia bełchatowian w polu karnym – Mateusz Jurzyk trafił w rękę jednego z obrońców. Sędziemu Jakubowi Kwinto z Dobrzykowic nie pozostało nic innego, jak wskazać na jedenastkę. Adrian Bielka z pewności wykonał rzut karny, posyłając piłkę w dolny róg bramki Jakuba Wiśniewskiego. Wisła II prowadziła 1:0 tuż przed przerwą.
Po wznowieniu gry Nafciarze zaatakowali zdecydowanie. Już w 51. minucie Bielka podwyższył rezultat spektakularnym strzałem z 25 metrów, którym zaskoczyć całkowicie nie mógł Wiśniewski. Co ciekawe, prowadzenie dwóch bramek Płockiego nie trwało długo. W 60. minucie kapitan Bełchatowa Łukasz Wroński ejecutił groźny strzał, który zmniejszył straty do jednej bramki. Cztery minuty później Wroński ponownie stanął przed szansą, lecz tym razem Oskar Klat w bramce Wisły interweniował w kapitalny sposób.
Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosły ostatnie kwadrans rozgrywki. W 73. minucie podczas zespołowej akcji z prawej strony Adrian Bielka był bliski asysty, lecz Szymon Leśniewski uderzył z ostrego kąta i trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Dwie minuty później, w 75. minucie, na skutek akcji Oskara Dariego, Bielka skompletował hat-tricka – tym samym powiększając prowadzenie Wisły na 3:1. Obrona Bełchatowa zaczęła się sypać, a kilka sekund po bramce Bielki tylko słupek i Klat uratowały gospodarzy przed kolejnym trafieniem po główce Nikodema Powroznika.
W ostatnich minutach meczu obie drużyny grały bez większych emocji. Bełchatów miał jeszcze okazje – Mateusz Wójcik oraz Powroznik mieli sobie do powiedzenia, ale Klat bronił w transie, zatrzymując każdy groźny strzał. W 87. minucie swoje pięć minut zagrał Szymon Łapiński, którego egzekucja z rzutu wolnego okazała się niedokładna wobec bramkarza gości. Ostatnie słowo należało do Kacpra Błaszkiewicza, który w 90. minucie wygrał pojedynek oko w oko z Wiśniewskim i ustalił wynik na 4:1.
Składy drużyn podzielały się niemal równomiernie w obydwie strony. Po stronie Wisły II pierwszoplanową rolę pełnili: Oskar Klat, Oskar Dari, Adrian Bielka, Marcin Więckowski (kapitan), Mateusz Jurzyk, czy Szymon Leśniewski. GKS Bełchatów wystawił zespół z Jakubem Wiśniewskim w bramce, wsparty przez Mateusza Lippa, Patryka Pytlewskiego, Kacpra Popławskiego oraz kapitana Łukasza Wrońskiego. Jedyną żółtą kartkę w meczu otrzymali Bartosz Rolnik z Wisły oraz Mateusz Lipp z Bełchatowa.
Sezon trzeciej ligi dla Wisły II Płock nadal ma jednak kontynuację. Ostatnie spotkanie o stawkę drugi zespół Wisły rozegra w środę 3 czerwca o godzinie 17:00, kiedy to zawalczy o trofeum w finale Dongfeng Mazowieckiego Pucharu Polski. Przeciwnikiem płockan będzie KS CK Troszyn, a finał rozegrany zostanie na Stadionie Hutnika w Warszawie. To ostatnia szansa na zwieńczenie sezonu sukcesem dla drużyny trenera ze stolicy województwa mazowieckiego.
Źródło: Wisła Płock