Poszukiwanie szczęścia w niedzielne przedpołudnie
W niedzielne przedpołudnie garwolinianie mogli poznać sekrety szczęścia. Na scenie Centrum Sportu i Kultury gościnnie pojawił się Teatr Małe Mi ze spektaklem "Kalosze szczęścia" – przedstawieniem opartym na baśni Hansa Christiana Andersena, które zachwyciło zarówno dzieci, jak i dorosłych widzów. Był to już trzeci raz, kiedy zespół z pasją założycielki Sławy Tarkowskiej odwiedził garwolińskie mury, potwierdzając opinię o gwarancji pięknych i mądrych opowieści.
Historia zawarta w "Kaloszach szczęścia" sięga samych fundamentów ludzkiego istnienia. Przedstawienie zaczyna się od momentu urodzenia, kiedy to artyści na scenie ukazali niezwykłość samego faktu przyjścia na świat. W jednej z piosenek postacie przekonywały publiczność, że urodzenie się wcale nie jest oczywiste ani proste. "Miliony kombinacji, kwadryliony możliwości i zyliardy przypadkowych zdarzeń" – tak zespół śpiewał o tym, jak z "dwóch małych kropeczek" czerwonej i niebieskiej powstaje każdy człowiek. To niezwykłe otwarcie sprawiło, że zarówno najmłodsi, jak i dorośli widzowie od pierwszych chwil zostali wciągnięci w filozoficzną podróż.
Spektakl nie poprzestał jednak na samej refleksji nad początkami życia. Dalszą część stanowiła fascynująca podróż, podczas której bohaterowie stawiali sobie i widzom fundamentalne pytania dotyczące istoty szczęścia. Czy można je zważyć na wadze? Czy daje się zmierzyć jak długość czy szerokość? Czy szczęście posiada smak, kolor lub zapach? Widzowie towarzyszyli bohaterom w zastanawianiu się, czy trzeba wędrować na koniec świata, aby je znaleźć, czy wystarczy po prostu sięgnąć ręką tuż obok siebie. Pytania nie były puste – każde z nich prowadziło do czegoś głębszego, do rzeczywistego namysłu nad tym, czym dla nas jest szczęście.
Odpowiedź przyszła w postaci dalekiej wyprawy specjalnym pojazdem – niezwykłego środka transportu, którym bohaterowie zabrali publiczność w magiczną podróż. To narzędzie sceniczne okazało się doskonałym nośnikiem dla przesłania przedstawienia. Dzieci i dorośli odkryli bowiem ważną prawdę: szczęście wcale nie jest zależne od posiadania dóbr materialnych. To, co naprawdę ma znaczenie, to sposób, w jaki patrzymy na otaczający nas świat. Prosta, a zarazem ujmująca scenografia, zwyczajne rekwizyty, które w umiejętnych rękach arystów ilustrowały nawet najbardziej skomplikowane pojęcia, oraz klimatyczna muzyka – wszystko to razem tworzyło uniwersalny przekaz dostępny zarówno dla najmłodszych uczestników, jak i dla starszych dorosłych.
To już trzecia wizyta Teatru Małe Mi na garwolińskiej scenie. Wcześniej zespół Sławy Tarkowskiej przygotowywał dla publiczności CSiK "Sokratesa w piaskownicy" oraz "Księżycowe opowieści" – przedstawienia, które również zdobyły uznanie i serca widzów. Historia "Kaloszy szczęścia" doskonale wpisała się w katalog ich prac, potwierddzając, że wybór tej grupy artystów to zawsze gwarancja zarówno pięknej formy, jak i mądrego, wartościowego przekazu.
Dla mieszkańców Garwolina, którzy chcą kontynuować spotkania z sztuką teatralną na najwyższym poziomie, przychodzi dobra wiadomość. Kolejny Artystyczny Poranek odbędzie się 10 maja. Bilety będą dostępne w sprzedaży już wkrótce, a szczegółowe informacje można będzie uzyskać bezpośrednio w Centrum Sportu i Kultury.
Źródło: UM Garwolin