Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Kronika policyjna Kolizja, ucieczka i prawie 1,7 promila alkoholu. Policjanci szybko namierzyli kierowcę
Kolizja, ucieczka i prawie 1,7 promila alkoholu. Policjanci szybko namierzyli kierowcę
Kronika policyjna

Kolizja, ucieczka i prawie 1,7 promila alkoholu. Policjanci szybko namierzyli kierowcę

Policjanci z Mazowsza szybko namierzyli kierowcę, który uciekł z miejsca kolizji w Płońsku. 67-latek uderzył w zaparkowany samochód i odjechał, jednak dzięki czujności świadka i nagraniom z monitoringu funkcjonariusze znaleźli go w jego mieszkaniu. Badanie wykazało, że mężczyzna miał blisko 1,7 promila alkoholu w organizmie.

Niebezpieczna przejażdżka ulicami Płońska zakończyła się dla kierowcy Toyoty znacznie gorzej, niż mógł się tego spodziewać. Mężczyzna nie tylko spowodował kolizję z zaparkowanym pojazdem, ale również postanowił zbiec z miejsca zdarzenia. Ta decyzja okazała się błędem — świadek wypadku natychmiast powiadomił odpowiednie służby, a nagrania z monitoringu miejskiego dały policji konkretne tropy do pracy.

Funkcjonariusze Policji Mazowieckiej szybko odtworzyli przebieg zdarzeń i ustalili tożsamość sprawcy. Działania operacyjne doprowadziły ich do mieszkania podejrzanego, gdzie 67-letni kierowca został zatrzymany. Od razu poddano go badaniu na zawartość alkoholu w organizmie, które wykazało rezultat przekraczający bezpieczne normy — blisko 1,7 promila alkoholu.

Zdarzenie w Płońsku stanowi kolejny przykład konsekwencji jazdy w stanie nietrzeźwości. Kierowca nie tylko narażił bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego, ale swoimi działaniami — ucieczką z miejsca kolizji — pogorszył jeszcze bardziej swoją sytuację prawną. Zatrzymanie starego ponad półlitrowego samochodnika w jego własnym domu pokazuje, że nowoczesne metody operacyjne i współpraca ze świadkami sprawiają, że takie ucieczkę trudno uznać za efektywną strategię.

Sprawa trafia teraz do dalszego procedowania przez właściwe organy. Mężczyzna może liczyć się z zarzutami zarówno o spowodowanie kolizji, jak i o opuszczenie miejsca zdarzenia, a do tego dochodzą poważne konsekwencje związane z jazdą w stanie upojenia alkoholowego. Jak się okazuje, w czasach wszechobecnych kamer i mobilnych świadków, liczenie na szybki wyjazd z miejsca incydentu jest mało realistyczne — funkcjonariusze mają zbyt wiele narzędzi do ustalenia sprawcy.

Źródło: KWP Radom