Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Zapowiedź: Pierwszy przystanek w strefie medalowej – Trójmiasto! PGE Wybrzeże Gdańsk kontra ORLEN Wisła Płock
Zapowiedź: Pierwszy przystanek w strefie medalowej – Trójmiasto! PGE Wybrzeże Gdańsk kontra ORLEN Wisła Płock
Sport Płock

Zapowiedź: Pierwszy przystanek w strefie medalowej – Trójmiasto! PGE Wybrzeże Gdańsk kontra ORLEN Wisła Płock

Dziś wieczorem, 4 maja o godzinie 20:30, ERGO Arena w Gdańsku stanie się areną półfinału, w którym zmierzą się dwie najlepsze drużyny polskiej piłki ręcznej – ORLEN Wisła Płock i PGE Wybrzeże Gdańsk. Zespoły, które zaledwie niedawno walczyły o Puchar Polski, ponownie staną naprzeciw siebie, tym razem rywalizując o przepustkę do wielkiego finału ORLEN Superligi. Dla kibiców płockiego klubu to doskonała okazja, aby wyjechać nad morze i wspierać swoich ulubieńców w walce o obronę mistrzowskiego tytułu.

Starcie między Nafciarzami a Wybrzeżem będzie nie tylko pojedynkiem dwóch zdolnych zespołów, ale przede wszystkim spotkaniem drużyn reprezentujących dwa całkowicie różne momenty kariery. Gdańszczanie w tym sezonie wyraźnie przekroczyli granicę między zespołem aspirującym a prawdziwym uczestnikiem walki o najwyższe cele. Po fazie zasadniczej uplasowali się na czwartej pozycji z dorobkiem 42 punktów, osiągając bilans 16 zwycięstw i 8 porażek. To wynik pokazujący dynamiczny wzrost formy, szczególnie biorąc pod uwagę, że drużyna prowadzona przez Patryka Rombla pokonała zarówno Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski, jak i LOTTO Puławy, a w starciach z ORLEN Wisłą Płock wykazała się zdecydowanie lepszym potencjałem niż wskazywałyby na to czystą statystykę zwycięstw i porażek.

Drużyna z Trójmiasta dysponuje wyrazistym trzonem liderów, którzy w kluczowych momentach przejmują grę na siebie. Sercem ofensywy gdańszczan jest Mikołaj Czapliński – najskuteczniejszy zawodnik całej ligi z dorobkiem 162 bramek, który potrafi samodzielnie przesądzić o losach całych spotkań. Przykład? Ćwierćfinał play-offów w Głogowie, gdzie Czapliński zdobył aż 11 goli przy stuprocentowej skuteczności. Za jego plecami stoi Mateusz Zembrzycki, jeden z najlepszych bramkarzy rozgrywek, lider klasyfikacji interwencji z 217 obronami, wielokrotnie utrzymujący swój zespół w grze w najtrudniejszych momentach. Rolę dyrygenta ataku pełni Maciej Papina, którego 145 asyst daje mu miejsce w ścisłej czołówce ligowych kreatorów gry i czyni go autentycznym mózgiem zespołowej operacji.

Gdańszczanie potwierddzili wzrost formy także w decydujących momentach sezonu. Fazę play-off rozpoczęli od zdecydowanego kroku – pewnie pokonali na wyjeździe KGHM Chrobry Głogów wynikiem 33:25, wykazując się dojrzałością i skutecznością w grze o najwyższą stawkę. Przed własną publicznością ekipa trenera Rombla nie zawaliła się pod presją, pokonując zespół Vitalija Nata 36:34 i awansując do strefy medalowej ORLEN Superligi. Jeszcze bardziej imponujący był jednak przebieg drogi gdańszczan w Pucharze Polski, gdzie konsekwentnie eliminowali kolejnych przeciwników – KSPR Gwardię Koszalin (37:30), Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski (39:29), Energę Bank PBS MMTS Kwidzyn (36:32) czy NETLAND MKS Kalisz (31:29) – aż do awansu do wielkiego finału. Choć w ostatecznym rozrachunku musieli uznać wyższość ORLEN Wisły Płock (25:31), sam fakt dotarcia do finału świadczy o rosnących ambicjach i możliwościach zespołu Patryka Rombla. Spektakularne gole Filip Michałowicza i Mikołaja Czaplińskiego – odpowiednio 30 i 26 bramek w pucharowych rozgrywkach – podkreśliły, jaki ogromny potencjał drzemie w tej drużynie.

ORLEN Wisła Płock w tym sezonie przypomina dobrze naoliwiony mechanizm, który bez najmniejszego problemu przetoczył się przez ligowe rozgrywki. Płocczan stanowili zdecydowaną siłę już w fazie zasadniczej – zakończyły ją z kompletem 24 zwycięstw bez porażki, jedyne takie osiągnięcie w całej lidze. Bilans 71 punktów pozycjonuje ORLEN Wisłę jako zdecydowanego lidera rozgrywek. Drużyna prowadzona przez Xaviego Sabate narzucała tempo od pierwszej do ostatniej kolejki, seryjnie pokonując rywali – Corotop Gwardię Opole (37:27, 36:22), Piotrkowianina Piotrków Trybunalski (40:18, 34:21), Energę Bank PBS MMTS Kwidzyn (37:26, 38:28), MKS Zagłębie Lubin (46:26, 37:22), Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski (37:22, 29:25), KGHM Chrobry Głogów (33:25, 36:24), LOTTO Puławy (42:25, 41:23), Zepter KPR Legionowo (33:21, 34:18), Handball Stal Mielec (38:24, 34:16), NETLAND MKS Kalisz (41:28), PGE Wybrzeże Gdańsk (35:30, 31:25) oraz Industrię Kielce (32:27, 32:31).

W fazie play-off Nafciarze nie zostawili rywalom żadnych złudzeń – beniaminów z Mielca wyeliminowali bez większych problemów, wygrywając dwumecz wynikami 35:23 i 30:22. Za tą konsekwencją stoi nie tylko zespołowa siła, ale także wyraziste indywidualności pełniące kluczowe role. Najgroźniejszą bronią ofensywną pozostaje Melvyn Richardson – lider klasyfikacji strzelców zespołu z dorobkiem 109 bramek, będący stałym zagrożeniem dla każdej defensywy. Grę zespołu znakomicie układa Gergo Fazekas, pełniący funkcję głównego kreatora z dorobkiem 139 asyst i dyrygent ataku pozycyjnego płockiego zespołu. Między słupkami czuwa jeden z fundamentów defensywy – Mirko Alilović, którego skuteczność interwencji na poziomie 31,3 procent wielokrotnie zamykała rywalom drogę do odrabiania strat. Harmonia między ofensywną siłą rażenia a stabilnością w obronie sprawia, że ORLEN Wisła jest drużyną wyjątkowo trudną do zatrzymania.

Na krajowej scenie pucharowej płockanie również nie miały sobie równych. Konsekwentnie pokonując AZS AGH Kraków (30:21) i Industrię Kielce (30:25), dotarła do finału, gdzie przypieczętowała triumf nad PGE Wybrzeżem Gdańsk wynikiem 31:25. To zwycięstwo przyniosło jej pierwsze trofeum w sezonie i 14. w historii klubu, podkreślając zarówno klasę, jak i ambicje drużyny Xaviego Sabate. Obecna kampania to w ich wykonaniu coś więcej niż zwyczajna skuteczność – to demonstracja pełnej kontroli nad przebiegiem rywalizacji.

Historia bezpośrednich starć między Płockiem a Gdańskiem wciąż należy do Nafciarzy. Na przestrzeni 44 bezpośrednich meczów w lidze oraz krajowych pucharach rywalizacja układa się zdecydowanie na korzyść płockiego zespołu. Sukcesy gdańszczan – dwie wygrane w latach 2008-2009 – stanowią jedynie marginalną notatkę na tle dominacji ORLEN Wisły. Finał Pucharu Polski w Kalisz Arenie był tego najlepszym dowodem – pewne zwycięstwo 31:25 przypieczętowało nie tylko zdobycie trofeum, ale i potwierdziło, kto w tej rywalizacji trzyma stery.

O tym, jak groźnym przeciwnikiem jest Wybrzeże, nie pozostawia wątpliwości opinię zawodników płockiego zespołu.

Zespół z Gdańska to młoda i bardzo waleczna drużyna, która pokazała w finale Pucharu Polski, że są dobrze zorganizowani i nie odpuszczają żadnej piłki. Grają mądrze w obronie i potrafią wyprowadzać szybkie kontrataki, na które będziemy musieli uważać. Bez wątpienia będzie to ciężki mecz, pełen walki. My jednak skupiamy się na sobie i jedziemy do Trójmiasta po wygraną!
– powiedział Jakub Szyszko, skrzydłowy ORLEN Wisły Płock.

Podobny ton przyjął rozgrywający zespołu.

W ostatnim czasie wielokrotnie graliśmy przeciwko sobie z Wybrzeżem. Gdańsk ma w swoim składzie wielu młodych i utalentowanych zawodników. Rozegraliśmy kilka naprawdę wysokiej klasy meczów i spodziewam się, że ten będzie podobny
– dodał Zoltan Szita, rozgrywający ORLEN Wisły Płock.

Półfinał rozegrany w ERGO Arenie będzie zatem startem w decydujące fazy sezonu, w którym każdy detał będzie miał znaczenie. ORLEN Wisła Płock, dysponując bogatszym doświadczeniem w meczach o najwyższą stawkę i lepszą poznością z rywalizacją, wychodzi do Gdańska w roli zdecydowanego faworyta. Jednak rosnące ambicje i forma PGE Wybrzeża Gdańsk sprawiają, że może być to jedno z bardziej wyrównanych starć półfinałowych.

Źródło: SPR Wisła Płock