2 Liga kobiet: Loczki się nie poddały
Płocka Wisła zakończyła sezon 2025/2026 w drugiej lidze kobiet porażką. W ostatniej, 22. kolejce rozgrywek zespół przegrał na wyjeździe z Loczkami Wyszków 1:3 (0:1). Bramkę dla Nafciarek zdobyła Oliwia Stasińska w czwartej minucie doliczonego czasu gry, ale nie wystarczyła do zmiany wyniku. Mimo tego, że sezon zakończył się porażką, płockie piłkarki utrzymały się na poziomie 2 Ligi i będą kontynuować swoją przygodę w rozgrywkach.
Mecz rozegrany na boisku rywali pokazał, że Wisła Płock przez pełne 90 minut walczyła o każdy punkt. Zespół zmuszony był mierzyć się z ogromnymi wyzwaniami na boisku i poza nim, przy czym do Wyszków podróżował w okrojonym składzie i już zmęczony po wyjazdowym spotkaniu rozegranych w środku tygodnia. Loczki okazały się bezlitośni dla każdego błędu popełnionego przez płockie zawodniczki i konsekwentnie wykorzystywały te sytuacje.
Gospodarze z Wyszków objęli prowadzenie już w 17. minucie za sprawą gola Natalii Markowskiej. W drugiej połowie zawodnicy z Płocka nie potrafili odrobić strat, a ich sytuacja pogarszała się z każdą minutą. Natalia Czyż podwyższyła wynik na 2:0 w 72. minucie, a zaledwie sześć minut później, w 78. minucie, Paulina Pokraśniewicz ustalił ostateczny rezultat na 3:0. Dopiero w samym końcu meczu Oliwia Stasińska zdołała przebić się przez obronę Loczek i zdobyć honorową bramkę dla Nafciarek w czwartej minucie doliczonego czasu gry, a więc w ostatniej akcji spotkania.
Po końcowym gwizdku sędziego Katarzyny Misewicz trenerka płockich piłkarek Marta Hućko podsumowała przebieg spotkania oraz całego sezonu.
Za nami ciekawy mecz, który wcale nie musiał skończyć się porażką. Loczki bezlitośnie wykorzystały nasze błędy i gratulacje dla nich, ale muszę również pochwalić nasz zespół, który ponownie w okrojonym składzie, zmęczony po wyjazdowym spotkaniu w środku tygodnia przez całe 90 minut dawał z siebie 100 procent– wyjaśniła szkoleniowczyni. Podkreśliła również, że zawodniczki konsekwentnie dążyły do zdobycia bramki i ostatecznie im się to udało, choć stało się to zbyt późno.
Sezon okazał się niezwykle trudny dla zespołu z Płocka. Poza problemami na boisku, Wisła musiała stawić czoła wyzwaniom również w innych aspektach funkcjonowania klubu. Mimo tych przeszkód, zespół osiągnął cel minimum, którym było utrzymanie się na poziomie 2 Ligi.
Kończymy tym samym niezwykle ciężki dla nas sezon, w którym zespół musiał się zmierzyć z wyzwaniami na boisku i poza nim. W ostatecznym rozrachunku udało nam się osiągnąć cel minimum, a więc utrzymać się na poziomie 2 Ligi i w przyszłym sezonie dalej będziemy występować w rozgrywkach, które tworzą dobre środowisko do rozwoju naszych zawodniczek– dodała Marta Hućko.
Kobieca Wisła Płock zamknęła sezon 2025/2026 na dziewiątym miejscu w tabeli grupy północnej 2 Ligi. To daje solidną pozycję do dalszych przygotowań na przyszłość. Klub już przygotowuje się do kolejnej kampanii, a szczegóły dotyczące planu przygotowań zespołów do rozgrywek 2026/2027 będą podane wkrótce. Pierwsza kolejka nowego sezonu zaplanowana jest na weekend 22-23 sierpnia.
Skład Loczek Wyszków, którzy pewnie wygrali to spotkanie, tworzyli: Daria Kisielewska w bramce (zastąpiona przez Natalię Szymańską w 88. minucie), oraz obrońcy i pomocnicy: Roksana Bylak, Joanna Kucharska (kapitan), Anna Libront, Zuzanna Tywońko, Anna Bortkiewicz, Julia Pajer i Natalia Kondruś. Atak gospodarzy wspomagały: Natalia Markowska, Natalia Czyż oraz Paulina Pokraśniewicz. Zmianami kierowała trenerka Mariola Rębowska.
Z kolei Wisła Płock stanęła do boju w składzie, w którym Aleksandra Synowiec broniła w bramce, zaś pole gry zamieszały: Katarzyna Myszkowska, Oliwia Marcinkowska, Antonina Sosnowska, Kinga Brzezińska, Klaudia Łyzińska (kapitan), Maja Zielińska, Oliwia Piasecka, Justyna Skrocka oraz Julia Majewska. Do gry weszła również Marta Hućko w 82. minucie, zastępując Łyzińską. Zespół prowadzili z linii bocznej Marta Hućko.
Źródło: Wisła Płock