Wolności nie ma bez „Solidarności" cz. II
Pięćdziesiąta rocznica Czerwca '76 przypada w roku, kiedy przypominamy sobie o tym, jak istotną rolę w obaleniu komunizmu i budowaniu wolnej Polski odegrały protesty robotnicze. Mieszkańcy Sochaczewa wnieśli znaczący wkład w proces zmian, które ostatecznie doprowadziły do upadku muru berlińskiego i transformacji systemu politycznego w kraju.
Historia współczesnej Polski zapisana jest niezatartymi znakami działalności robotników i działaczy opozycyjnych. Każdy kolejny rok odkrywa przed nami na nowo znaczenie tych wydarzeń, które zdawały się wówczas być jedynie punktowymi wybuchy sprzeciwu, a okazały się punktami zwrotnymi dla całej rzeczywistości politycznej. Warto zatem sięgać do faktów i drążyć wspomnienia, tym bardziej że pokolenie ludzi, którzy bezpośrednio uczestniczyło w tych starciach z władzą, stopniowo odchodzi. Pamięć wymaga pielęgnacji, szczególnie wtedy, gdy rozciąga się ona na kilka dekad.
Czerwiec 1976 roku pozostaje w pamięci zbiorowej jako moment, kiedy przemysł Polski zatrzymał się pod naporem protestu. Fala strajków robotniczych wybuchła w odpowiedzi na drastyczne podwyżki cen żywności, które rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej chciał wprowadzić. Pracownicy fabryk, stoczni i zakładów nie godzili się na pogorszenie warunków bytu swoich rodzin. Nie byli gotowi milczeć wobec decyzji, które bezpośrednio zagrażały ich przetrwaniu. Ta mobilizacja społeczna okazała się jednak na tyle silna i zdecydowana, że wymusiła na władzach PRL wycofanie się z planowanych podwyżek. To był moment, który pokazał, że obywatele mają głos i potrafią go wykorzystać.
Konsekwencje Czerwca '76 wykroczyły poza samo wycofanie podwyżek. Protesty robotnicze zapoczątkowały powstanie Komitetu Obrony Robotników (KOR), struktury, która stała się zarodkiem zorganizowanej opozycji wobec systemu komunistycznego. KOR skupiał intelektualistów, pisarzy, naukowców i działaczy społecznych, którzy dostrzegali konieczność systematycznego wspierania pracowników i obrony ich praw. Organizacja ta przygotowała grunt dla tego, co miało nadejść cztery lata później.
W roku ubiegłym społeczność polska obchodziła 45. rocznicę zawarcia Porozumień Sierpniowych, czyli momentu, kiedy strajki na Wybrzeżu przekształciły się w coś znacznie większego. Dokładnie w sierpniu 1980 roku zawarte zostały Porozumienia Sierpniowe, które nie tylko zakończyły pracę protestacyjne w portach, ale przede wszystkim doprowadziły do powstania NSZZ „Solidarność". Ten związek zawodowy zmienił rzeczywistość polityczną nie tylko Polski, ale również całego bloku wschodniego. Od tamtego momentu „Solidarność" stała się symbolem walki o wolność, sprawiedliwość pracowniczą i godność człowieka.
Cztery lata dzielą Czerwiec od Sierpnia, ale te cztery lata były wypełnione ciężką pracą aktywistów, którzy budowali struktury oporu. To okresy, w których siewano nasiona przyszłych zmian, organizowano tajne spotkania, drukowano ilegalne publikacje i rozmawiano szeptem o sprawiedliwości. KOR, powstały w bezpośredniej odpowiedzi na brutalne stłumienie buntu z 1976 roku, tworzył bazę dla późniejszego powołania do życia największej w dziejach Polski masowej organizacji solidarnościowej.
Lata mijają, a wraz z nimi odchodzą kolejni legendarni działacze „Solidarności", osoby, które na własnej skórze doświadczyły represji, więzienia, zwolnień z pracy i ostracyzmu społecznego. Pamięć o ich poświęceniu zaciera się jednak w codzienności młodszych pokoleń, dla których wolność jest stanem naturalnym, a nie czymś osiągniętym za cenę ogromnego wysiłku i ryzyka. Dlatego przy każdej okazji warto powracać do okresów, w których polska społeczność stawiła zbrojny opór systemowi, który na każdym kroku ograniczał jej prawa i możliwości.
Historia „Solidarności" i jej poprzedników to historia nie tylko wielkich działaczy na arenie krajowej, ale także zwykłych ludzi, którzy dostrzegali niesprawiedliwość i decydowali się działać. Wśród nich znaleźli się również mieszkańcy Sochaczewa. Miasto, położone w pobliżu Warszawy, odegrało znaczący udział w budowaniu fundamentów wolnej Rzeczypospolitej. To tutaj robotnicy i działacze podejmowali równie istotne działania, przygotowując zmianę, która ostatecznie doprowadziła do obalenia komunizmu w Polsce i upadku muru berlińskiego w 1989 roku. Wkład Sochaczewa w to dziedzictwo zasługuje na pamięć i uznanie.
Źródło: UM Sochaczew