Spotkanie, które nie pozostawia nikogo obojętnym
W Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Płońska im. Mirosławy Krysiak odbyło się spotkanie poświęcone Janowi Trzcińskiemu, Sprawiedliwemu wśród Narodów Świata. Wydarzenie zorganizowano z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką, a jego uczestnikami były wnuczki Jana - Anna Sokołowska i Joanna Trzcińska, a także młodzież z płońskich szkół średnich.
Historia rodziny Trzcińskich sięga lat czterdziestych XX wieku, okresu, gdy Płońsk funkcjonował pod niemiecką okupacją. Jan Trzciński i jego najbliżsi podjęli się niebezpiecznego zadania - ukrywali Żydów, którzy uciekli z płońskiego getta. Decyzja ta miała dla nich katastrofalne konsekwencje. Brat Jana, Stefan, został powieszony podczas pokazowej egzekucji w pobliżu Złotopolic. Matka Jana, Stanisława, przeszła przez pomiechowski fort, a następnie trafiła do obozu koncentracyjnego w Sztutowie (Stutthof), gdzie zmarła. Wymowne jest, że rodzina dowiedziała się o jej śmierci dopiero po osiemdziesięciu latach.
Sam Jan Trzciński przeżył wojnę, lecz okupacja pozostawiła w jego życiu trwałe ślady. Jego gospodarstwo zostało skonfiskowane, zmuszony był do ukrywania się i ucieczki, a jego los zaznaczony był śmiercią bliskich osób. Mimo wszystkich tragedii, które dotknęły jego rodzinę, Jan Trzciński nigdy nie nosił w sobie żalu. Jak relacjonowały jego wnuczki - Anna Sokołowska i Joanna Trzcińska - ten człowiek zachował w sobie godność i tisztość nawet wobec tych, którzy go skrzywdzili.
Spotkanie w Pracowni Dokumentacji miało charakter międzypokoleniowego dialogu zatytułowanego "Nieobojętni". Bezpośrednia opowieść rodziny Trzcińskich trafiła do uczniów płońskich szkół średnich w sposób, którego nie mogłyby osiągnąć podręcznikowe opisy. Historia, która rozegrała się zaledwie kilka kilometrów od Płońska, zyskała na sile i konkretności dzięki świadectwu wnuczek bohatera. Młodzież zadawała liczne pytania, co świadczy o tym, jak głęboko historia dotarła do ich świadomości i wzbudziła potrzebę zrozumienia tamtych czasów.
Spotkanie stanowiło okazję do refleksji na temat nie tylko przeszłości, ale i współczesności. Postawa Jan Trzcińskiego i jego rodziny, którzy ryzykowali własnym życiem, aby ratować innych ludzi, brzmi jak lekcja moralności sięgająca daleko poza historyczne ramy lat czterdziestych. Dla obecnej młodzieży była to szansa, aby zrozumieć, że heroizm nie polega na spektakularnych gestach, ale na codziennych wyborach dokonywanych w obliczu zagrożenia i niebezpieczeństwa.
Źródło: UM Płońsk