Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Spektakularne otwarcie rundy
Spektakularne otwarcie rundy
Sport Sochaczew

Spektakularne otwarcie rundy

ORLEN Orkan Sochaczew rozpoczął rundę wiosenną w pięciu, pokonując PGE Edach Budowlanych Lublin 50:21 (26:7). Mecz rozegrany przy ulicy Warszawskiej przyciągnął liczną publiczność, która mogła być świadkiem mocnego otwarcia sezonu – zdobytkach Piotra Pouhili, Marcela Marczewskiego i Bartłomieja Sadowskiego w pierwszej połowie, oraz pewnej grze drużyny gospodarzy, która przejęła kontrolę nad spotkaniem już po początkowych minut.

Choć goście z Lublina grali odważnie, szybko przechwyćając piłkę i uzyskując prowadzenie 7:0, sochaczewianie nie pozwolili sobie na dezorientację. Od tego momentu przebieg meczu wyglądał zupełnie inaczej. Orkan przejął inicjatywę i już nie jej nie wypuścił. Pierwsza połowa okazała się masterclassem skuteczności i dojrzałej gry – każdy atak gospodarzy niósł zagrożenie dla obrony rywala, a każda akcja ofensywna kończyła się punktami albo przynajmniej głębokim wtargnięciem w pole broniące Budowlan. Rezultat 26:7 do przerwy mówił wszystko o przewadze drużyny trenera Macieja Brażuka. Obie drużyny wymieniały się przyłożeniami w drugiej połowie – po stronie gości zdobywali je Szczepański i Kearns – jednak zawodnicy ze Sochaczewa grali zbyt pewnie i zbyt mądrze, by dać się zaskoczyć.

Atmosfera na stadionie była niezwykle gorąca. Kibice, którzy wypełnili obiekty niemal do ostatniego miejsca, reagowali żywiołowo na każde przyłożenie gospodarzy. To był doskonały dowód na to, że społeczność sochaczewskiego rugby liczy się na mapie rugby ligowego. Widać było również w grze samych zawodników – sochaczewianie grali z dużą swobodą, wspierali się wzajemnie i reagowali na każdą akcję kolegów. Orkan prezentował szybką grę na skrzydłach, mocną pracę w młynie i pewne rozegranie. Pod względem przygotowania fizycznego i mentalnego drużyna wyglądała na gotową do trudnej wiosny, która czeka wszystkie zespoły pretendujące do tytułu.

Zwycięstwo przyćmiła jednak poważna kontuzja. Mateusz Pawłowski, doświadczony zawodnik II i III linii młyna, zerwał więzadła krzyżowe w trakcie meczu i zakończy sezon. To ogromne osłabienie dla Orkana – Pawłowski był jednym z filarów formacji młyna i jednym z najbardziej doświadczonych graczy w kadrze. Klub poinformował, że zawodnik przejdzie operację i rozpocznie rehabilitację. Całe środowisko sochaczeńskiego rugby życzy mu szybkiego powrotu do zdrowia.

Mecz przyniósł również pozytywne wieści w kwestii wzmocnień. Astley Harrison, który zastąpił Pietera Steenkampa, zadebiutował w barwach Orkana i od razu pokazał swoją wartość. Walijczyk wniósł do gry luz, kreatywność i dynamikę, a jego podwyższenia były pewne i technicznie bezbłędne.

Widzieliśmy, co potrafi. Dziś tylko to potwierdził
– mówił trener Tomasz Malesa. Z kolei Maciej Brażuk podkreślał wagę zwycięstwa za pięć punktów – każdy taki triumf ma ogromne znaczenie w walce o najwyższe pozycje w tabeli – i świetną frekwencję kibiców.

W obecnym stanie tabeli Ekstraligi sytuacja jest niezwykle interesująca. Po ośmiu kolejkach Energa Ogniwo Sopot zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 35 punktów, a ORLEN Orkan Sochaczew jest zaraz za nim z 34 punktami. Awenta Pogoń Siedlce, która pauzowała w ostatniej kolejce, ma 33 punkty. Te trzy drużyny wyraźnie odskoczyły reszcie stawki i prezentują najbardziej stabilną formę. Wszystko wskazuje na to, że walka o mistrzostwo rozstrzygnie się między tymi trzema zespołami. Stawka jest wysoka – pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym daje prawo organizacji wielkiego finału, co w rugby stanowi przewagę nie do przecenienia.

Przed Orkanem ostatni mecz rundy zasadniczej – wyjazd do Gdańska na starcie z Drew Pal 2 Lechią. Spotkanie odbędzie się w sobotę 21 marca o godzinie 13:00. Po tym meczu tabela zostanie podzielona na grupę mistrzowską (miejsca 1–6) i spadkową (7–10). Sochaczew już zapewnił sobie miejsce w czołówce, jednak walka o jak najwyższą pozycję trwa. Jeśli forma z meczu z Budowlanymi zostanie utrzymana, sochaczewianie mogą patrzeć w przyszłość ze sporym optymizmem. Drużyna wykazała się dojrzałością, mentalnością i solidnym przygotowaniem, co stanowi obiecujący sygnał przed decydującą częścią sezonu.

Źródło: UM Sochaczew