Nafciarze w kadrach – podsumowanie majowych starć
Maj przyniósł rozmaite emocje dla piłkarzy ręcznych z Płocka. Podczas National Team Week Nafciarze reprezentowali barwy swoich krajów w decydujących spotkaniach eliminacyjnych do Mistrzostw Świata 2027 oraz w wymagających meczach towarzyskich. Zawodnicy Orlenu Paliwa rozegrali kilka znaczących pojedynków, od dramatu na wyniku 56:55 do zdecydowanych zwycięstw, pokazując się z różnych stron na międzynarodowej scenie.
Początkiem maja polscy Nafciarze pod kierownictwem trenera Joty Gonzaleza rozegrali niezwykle emocjonujący dwumecz z Austrią, który decydował o awansie na mundial w 2027 roku. Już pierwsze starcie na wyjeździe pokazało ogromną determinację reprezentacji — Biało-Czerwoni w wyrównanej walce zwyciężyli 26:25. To było dopiero wstęp do dramatu. Rewanż rozegrany przed własną publicznością dostarczył jeszcze więcej napięcia i zakończył się remisem 30:30. O końcowym sukcesie Polaków zdecydowała minimalna przewaga z pierwszego spotkania — triumfowali w całym dwumeczu 56:55 i zapewnili sobie miejsce na mundialu. Jak się okazuje, drużyna Gonzaleza potrafi skutecznie walczyć pod presją i zachować zimną krew w najważniejszych momentach.
W austriackim spotkaniu zawodnicy płockiego klubu mieli mieszane rezultaty. Michał Daszek wykazał się stuprocentową skutecznością, trafiając wszystkie swoje 1 strzał, natomiast Marcel Jastrzębski zmienił 2 gole z 13 prób, osiągając skuteczność 15,4 procent. W meczu rewanżowym Jastrzębski znacznie poprawił swoją grę — zanotował 8 trafień z 24 prób z rezultatem 33,33 procent, a Daszek utrzymał doskonałą formę, trafiając wszystkie 4 oddane strzały.
Tymczasem reprezentacja Francji pod wodzą Talanta Dujshebaeva bez większych problemów wywalczyła awans na Mistrzostwa Świata, dominując w dwumeczu z Czechami. Les Bleus w pierwszym spotkaniu pokazali swoją siłę na wyjeździe, odnosząc wysokie zwycięstwo 37:26. Równie skuteczni byli w rewanżu przed własną publicznością — ponownie okazali się lepsi, wygrywając 36:31. Dzięki dwóm przekonującym triumfom Francuzi zwyciężyli w całym dwumeczu 73:57 i bez większych problemów zapewnili sobie miejsce na mundialu. Melvyn Richardson, jeden z reprezentantów, wykazał się solidną skutecznością, trafiając 5 goli z 6 prób.
Hiszpańska drużyna La Rioja pod kierownictwem Jordiego Ribery również pewnie przypieczętowała awans do Mistrzostw Świata po udanym dwumeczu z Izraelem. W pierwszym spotkaniu Hiszpanie wykorzystali atut własnej hali, zwyciężając 32:27 i kontrolując przebieg rywalizacji przez większość meczu. W rewanżu rozgrywanym na wyjeździe również pokazali wysoką skuteczność, tym razem pokonując Izraelczyków 36:29. Dwumecz zakończył się wynikiem 68:56, co potwierdzało klasę zespołu. Abel Serdio pozostał jednym z filarów tej kampanii — w domowym meczu trafił wszystkie 2 strzały, a na wyjeździe wykazał się równie dominującą grą z rezultatem 5 goli z 6 prób.
Węgierska kadra natomiast nie zdołała wywalczyć upragnionego awansu w niezwykle zaciętym dwumeczu z Serbią — decyzja padła na marginesach. W pierwszym spotkaniu Madziarzy przegrali na wyjeździe 29:31, co postawiło ich w trudnej sytuacji przed rewanżem. Choć przed własną publicznością pokazali charakter i pokonali Serbów 31:30, to minimalna strata z pierwszego meczu okazała się decydująca. Ostatecznie Węgrzy przegrali cały dwumecz 60:61, a brak awansu na mundial uznać można za sporą niespodziankę. W obu meczach węgierscy gracze plasowali się jednak na wysokim poziomie — Gergo Fazekas wykazał się stuprocentową skutecznością w pierwszym spotkaniu, trafiając wszystkie 5 strzałów, Zoran Ilić dodał 4 gole z 8 prób, a Zoltan Szita 2 z 3. W rewanżu Szita zanotował 4 trafienia z 6 prób, Ilić trafił 4 z 5, a Fazekas 3 z 4.
Słoweńcy dowodzeni przez Urosa Zormana natomiast skutecznie wywalczyli awans na Mistrzostwa Świata po udanym dwumeczu z Czarnogórą. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym na wyjeździe pokazali dobrą dyspozycję, zwyciężając 29:28 w bardzo wyrównanym meczu. W rewanżu przed własną publicznością ponownie okazali się lepsi, wygrywając 31:29 i potwierdzając swoją przewagę nad rywalami. Dzięki dwóm zwycięstwom triumfowali w całym dwumeczu 60:57, zapewniając sobie miejsce na przyszłorocznym mundialu. Miha Zarabec, reprezentant słoweńskiego zespołu, wykazał się niezawodnością — w rewanżu trafił wszystkie 4 oddane strzały.
Norwegowie zaś dowodzeni przez Jonasa Wille awansowali na Mistrzostwa Świata po zdecydowanym dwumeczu z Turcją. Pierwsze spotkanie rozegrane na norweskiej ziemi zakończyło się efektownym zwycięstwem gospodarzy 43:30 — zdominowali rywalów swoją skutecznością w ataku. W rewanżu na wyjeździe Norwegowie ponownie okazali się wyraźnie lepsi, wygrywając 37:30. Dzięki dwóm pewnym triumfom zwyciężyli w całym dwumeczu 80:60, potwierdzając wysoką formę. Torbjorn Bergerud w pierwszym spotkaniu wykazał się solidną pracą w bramce z skutecznością 44,44 procent przy 12 trafieniach z 37 prób, a w rewanżu poprawił ten wynik do 52 procent z 13 golami z 25 strzałów.
Nie wszystkie mecze miały charakter eliminacyjny. Chorwacka kadra kierowana przez Dagura Sigurdssona rozegrała dwa wartościowe spotkania towarzyskie w ramach przygotowań do nadchodzących Mistrzostw Świata. W pierwszym starciu Hrvatska musiała uznać wyższość Szwecji, przegrywając 31:34 po wymagającym i intensywnym pojedynku. Chorwaci szybko jednak wyciągnęli wnioski z porażki i w rewanżu zaprezentowali się znacznie skuteczniej, pokonując zespół prowadzony przez Michaela Apelgrena 35:31. Dwumecz pokazał, że Chorwacja stopniowo buduje formę przed mundialem i potrafi skutecznie reagować na wcześniejsze błędy.
Białoruska kadra Jurija Anatoliewicza wzięła natomiast udział w międzynarodowym turnieju towarzyskim rozgrywanym w Chinach, gdzie miała okazję sprawdzić swoją dyspozycję na tle kilku rywali i zdobyć cenne doświadczenie. Białorusini zanotowali trzy przekonujące zwycięstwa — pokonali reprezentację Chin 30:24, kadrę Chin U-20 aż 42:18 oraz rozbili Hongkong 62:12. Jedynej porażki doznali w starciu z Rosją, przegrywając 33:35 po wyrównanym meczu. Udział w turnieju stanowił dla zespołu ważny etap przygotowań, pozwalający na dalsze zgrywanie drużyny i oswajanie się z rywalizacją na arenie międzynarodowej. Kiryl Samoila, jeden z reprezentantów, zdobywał bramki we wszystkich meczach turnieju.
Majątkowe zmagania pokazały, że representation Nafciarzy z Płocka nadal pozostają istotnymi elementami swoich narodowych kadr. Niezależnie od rezultatów — czy to dramatyczne awanse, czy starcia towarzyskie — zawodnicy wykazali się profesjonalizmem i zaangażowaniem, reprezentując swoje kraje na najwyższym poziomie.
Źródło: SPR Wisła Płock