Mimo starań z Niepołomic wracamy bez punktów.
Piłkarze Znacza Pruszków wrócili z Niepołomic bez punktów. W spotkaniu 31. kolejki Betclic 1 ligi drużyna przegrała 0:1 z Puszczą, co uniemożliwiło jej rewanż za jesienną porażkę 0:3. Mimo kilku groźnych sytuacji i wyrównanego przebiegu meczu, decydujący gol padł w 58. minucie po strzale Adriana Piekarskiego z ponad 30 metrów.
Spotkanie na stadionie gospodarzy toczyło się na wyrównanym poziomie. Już w 15. minucie piłkę głośno o sobie dała znać drużyna gości – Paweł Moskwik oddał strzał sprzed pola karnego, który jednak nie znalazł celu. Przez następne minuty zespół z Pruszków utrzymywał się w grze, jednak nie potrafił przełożyć swojej aktywności na konkretne zagrożenie dla bramkarza rywala.
W końcówce pierwszej połowy sytuacja na boisku się zaogniła. Puszczy udało się wyjść na prowadzenie po zagraniu ze stałego fragmentu gry – Konrad Stępień головкował i piłka trafiła do siatki, jednak sędzia Mariusz Myszka z Stalowej Woli dostrzegł spalonego. Bramka nie została uznana. Niedługo potem Znicz miał swoją okazję do wyrównania. Po rzucie rożnym Dominik Sokół groźnie przymierzył głową w polu karnym, ale piłka minęła słupek. Do przerwy utrzymywał się remis 0:0.
Po wznowieniu gry obraz gry się zmienił. Drugą połowę zdominowały groźne akcje drużyny z Pruszköwa, choć żadna nie przyniosła gola. W 53. minucie Krystian Tabara napędził atak i zagrał na prawe skrzydło do Bartłomieja Ciepieli. Zawodnik dośrodkował w pole karne, gdzie Michał Perchel przerwał niebezpieczną akcję dokładnie wtedy, gdy Tabara znalazł się sam na sam z bramkarzem. Chwilę później Ciepiela sam zdecydował się na strzał z narożnika pola karnego, lecz bramkarz zmienił tor lotu piłki, która ostatecznie odbiła się od słupka.
Mimo dwóch dobrych okazji dla Znacza, to Puszka objęła prowadzenie. W 58. minucie Adrian Piekarski oddał strzał z odległości ponad 30 metrów. Piłka odbiła się rykoszetem i wpadła do siatki – drużyna gospodarz wyszła na 1:0. Tym trafieniem rozstrzygnęła się całej batalii toczyła się na boisku.
Pruszków nie poddawał się. W 63. minucie Radosław Majewski świetnie wyszedł do podania Krystiana Tabary i znajdował się w doskonałej pozycji do wyrównania, jednak ponownie interwencją popisał się bramkarz. Trzy minuty później sam Tabara oddał kolejny strzał, który przeleciał ponad poprzeczką. W 78. minucie Piotr Misztal stanął na wysokości zadania, broniąc groźny strzał Cholewiaka z rzutu wolnego sprzed pola karnego.
Drużyna z Pruszköwa szukała swoich szans do ostatnich minut spotkania, jednak wynik już się nie zmienił. Ostateczny rezultat to 0:1 dla gospodarzy. Statystyka pokazuje, że zespoły mierzyły się na zbliżonym poziomie – posiadanie piłki wyniosło 51 procent do 49 procent, a strzały celne to 2:2. Znicz oddał 3 rzuty rożne, Puszka 4. Zawodnicy obydwu zespołów zainkasowali po 2 spaloenia i 1 spaleniu odpowiednio. W karty trafiło dwóch zawodników Znacza – Filipe Nascimento i Jarosław Jach – oraz jeden z Puszczy – Dominik Konieczny.
Porażka ta oznacza, że ambicje Znacza Pruszków dotyczące rewanżu za jesienną wygraną Puszczy 0:3 nie udały się zrealizować na terenie rywala. Drużyna będzie musiała skupić się na kolejnych meczach i poprawie rezultatów w ligowej tabeli.
Źródło: Znicz Pruszków