Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Kropka nad „i" została postawiona przez Niebiesko-Biało-Niebieskich w pojedynku z Mielcem!
Kropka nad „i" została postawiona przez Niebiesko-Biało-Niebieskich w pojedynku z Mielcem!
Sport Płock

Kropka nad „i" została postawiona przez Niebiesko-Biało-Niebieskich w pojedynku z Mielcem!

ORLEN Wisła Płock pokonała Handball Stal Mielec 30:22 w ćwierćfinałowym pojedynku ORLEN Superligi i zapewniła sobie awans do półfinału mistrzostw Polski. Spotkanie, rozegrane przed własną publicznością w ORLEN Arenie, od początku przebiegało pod kontrolą niebiesko-biało-niebieskich, którzy konsekwentnie budowali przewagę nad rywalami z Mielca.

Pierwsza połowa meczu pokazała, że płockie gospodarze przywołały na murawę swoje najlepsze oblicze. Już od pierwszych minut spotkania drużyna prowadzona przez sztab szkoleniowy zbudowała solidną przewagę. Sergei Kosorotov otworzył listę strzelców trafieniem z linii 7. metra, a następnie bramki dołożyli Abel Serdio, Rafał Przybylski i Maksim Krasovskii z rzutu karnego. To był dopiero początek dominacji gospodarzy nad zespołem ze Stalowego Miasta.

W pierwszej połowie przytłaczającą grę prowadziła cała drużyna. Melvyn Richardson strzelił dwa gole, Filip Stefani nie pomylił się z siedmiometrówki, a punktowali także Kiryl Samoila, Jakub Tokarz, Rotem Segal i Jakub Szyszko. Mielczanie stawiali opór, ale nie potrafili zdynamizować swojej gry w stopniu wystarczającym, by zagrozić zdecydowanie lepiej dysponowanej drużynie gospodarzy. Sergei Kosorotov, bohater pierwszej połowy, trafił jeszcze raz, a Richardson dwukrotnie wykorzystał rzuty karne, powiększając przewagę Wisły. Po upływie pierwszych 45 minut rozgrywki elektroniczny system rejestracji wyników wyświetlał wynik 14:10 dla gospodarzy. Do tego czasu w szeregach mielczan bramki zdobyły osoby: Adam Wąsowski, Filip Stefani oraz Albert Sanek, którego skuteczna interwencja zmniejszyła stratę jego drużyny.

Druga połowa meczu przebiegała w podobnym scenariuszu – konsekwentne budowanie przewagi przez ORLEN Wisłę. Już w drugiej minucie tej części Jakub Szyszko dał gospodarzom nadzieję na rozstrzygnięcie sprawy, a Albert Sanek zmniejszył dystans dla mielczan. Jednak od tego momentu płoccanie kontrolowali sytuację. Sergei Kosorotov ponownie wpisał się na listę strzelców, podobnie jak Melvyn Richardson, który w dalszych fragmentach meczu okazał się niezawodny z rzutów karnych. Warto dodać, że obrona gospodarzy, choć z czasami na ławkach kar różnych zawodników, funkcjonowała solidnie. Żeljko Kozina bronił skutecznie, zatrzymując również karnego uderzenie, a jego zespół zmniejszył liczbę panik przed wrotami Wiślaków.

W drugim spotkaniu do remisu doszło na poziomie 16:16, jednak szybko Niebiesko-Biało-Niebiescy znowu odskoczyli. Jakub Szyszko, jeden z najskuteczniejszych zawodników gospodarzy, strzelił kolejny gol, a Krystian Szostak oraz Abel Serdio powiększyli przewagę. Lovro Mihić pokonał bramkarza mielczan Torbjorna Bergeruda, a Mirko Alilović bronił ze wspaniałą statystyką w drugiej połowie. Richardson trafił ponownie, Albert Sanek zmniejszył stratę dla Mielca, ale Jakub Szyszko wymusił kolejne trafienie dla Wisły. W culminatio tego meczu Kiryl Samoila oraz Filip Stefani z siedmiometrówki powiększali przewagę, aż do ostatecznego wyniku 30:22 na korzyść gospodarzy.

Statystyka indywidualna zdominowana była przez graczy ORLEN Wisły Płock. Sergei Kosorotov zapisał na swoim koncie osiem bramek, Melvyn Richardson siedem, a Jakub Szyszko – aż sześć goli. W szeregach mielczan skuteczni okazali się Albert Sanek, Aleh Tarasevich, Filip Stefani, Maksim Krasovskii, Rafał Przybylski i Rotem Segal – każdy po trzech trafieniach. Na ławkach kar spędzono osiem minut w drużynie gospodarzy, zaś w zespole gości – sześć minut.

To zwycięstwo oznacza, że ORLEN Wisła Płock zagra w półfinałowym pojedynku o mistrzostwo Polski. Drużyna, dowodzona przez trenera Xaviego Sabatéa, wykazała się dużą konsekwencją w realizacji założeń taktycznych i chęcią do dominacji przez pełne 60 minut rozgrywki. Przed własną publicznością postawiła kropkę nad „i" w kwestii awansu, bez przełomowych dramatów czy niespodzianek. Teraz czeka ją kolejne wyzwanie w fazie semifinałowej rywalizacji o najwyższe trofeum piłki ręcznej w Polsce.

Źródło: SPR Wisła Płock