Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Końcowy taniec Leandro
Końcowy taniec Leandro
Sport Radom

Końcowy taniec Leandro

Radomiak Radom pożegnał we wtorek swoją absolutną legendę. Podczas meczu 33. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Lechem Poznań zawodnik Leandro Rossi Pereira rozegrał swoje ostatnie spotkanie w zielono-białych barwach. Drużyna z Poznania wygrała na stadionie imienia Braci Czachorów 3:1, a tym samym zdobyła dziesiąte w historii mistrzostwo Polski. Jednak dla kibiców i społeczności Radomiaka sportowy rezultat tego dnia zdecydowanie schodzi na dalszy plan wobec pożegnania legendarnego kapitana, który w barwach klubu rozegrał 376 spotkań i zdobył 121 goli.

Początek spotkania przebiegał na wyrównanym poziomie. Pierwsze większe emocje przyszły szybko — już w 8. minucie meczu Radomiak otworzył wynik. Po składnie przeprowadzonej akcji lewą stroną boiska piłkę wykończył Jan Grzesik, umieszczając ją w siatce Lechii i dając gospodarzom prowadzenie. Radość z tego gola trwała jednak bardzo krótko, bo zaledwie minutę później doszło do momentu, który przejdzie do historii klubu z Radomia.

W 9. minucie Leandro opuścił murawę. Były to momenty pełne emocji i wzruszenia. Obie drużyny utworzyły honorowy szpaler, a towarzyszący pożegnaniu legionisty huk fajerwerków rozlegał się nad stadionem. Dodatkowym gestem ze strony klubu była specjalna flaga rozwinięta nad trybunią północną, upamiętniająca numer i lata gry brazylijskiego napastnika w Radomiaku. Zarządzenie klubu jest bezprecedensowe — numer 9 został oficjalnie zastrzeżony, co podkreśla wagę postaci, którą stanowił Leandro dla historii Radomiaka. Zawodnik, który w swoich dochodach do wyższej klasy rozgrywkowej, był architektem czterech awansów do wyższej klasy rozgrywkowej, w tym tego najważniejszego — bezpośredniego awansu do Ekstraklasy.

Po tym wzruszającym pożegnaniu zawodnicy wznowili grę. Lech Poznań nie zwlekał z odpowiedzią i szybko przystąpił do odrabiania strat. Drużyna ze stolicy Wielkopolski, popularny „Kolejorz", wyrównała za sprawą Michaela Ishaka w 16. minucie, a następnie wyszła na prowadzenie dzięki bramce Luisa Palmy w 22. minucie. Przed końcem pierwszej połowy piłkarze Radomiaka mieli szansę wyrównania — Elves Balde miał doskonałą okazję na zmianę wyniku, jednak świetnym zablokowanie jego strzału popisał się obrońca gości Wojciech Mońka. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem zespołu z Poznania 2:1.

Przerwa przyniosła kolejne, równie ważne uroczystości. Na telebimach stadionu imienia Braci Czachorów wyemitowany został prawie 10-minutowy film pożegnalny poświęcony wieloletniemu kapitanowi klubu. Po jego zakończeniu na boisko weszło grono osób, którymi towarzyszył sam Leandro Rossi Pereira. Obecni byli Grzegorz Gileński i Sławomir Stempniewski — właściciele Radomiaka, którzy wręczyli legendarnego piłkarzowi pamiątkową koszulkę z numerem 376 — dokładną liczbą jego występów w klubie. Zawodnik następnie wykonał honorową rundę dookoła murawy, dziękując kibicom za lata wsparcia i lojalności. Publiczność na stadionie odpowiedziała ogromną wrzawą i owacją na stojąco. Zwieńczeniem tego momentu była wspaniała choreografia przygotowana przez kibiców pod nazwą „Santo Leandro".

Druga połowa meczu to już wyłącznie domena zespołu z Poznania. Radomiak walczył i wykazywał determinację, lecz nie potrafił zmienić przebiegu spotkania. W 58. minucie bramkarz Filipa Majchrowicza pokonał Patrik Wålemark, ustalając ostateczny wynik meczu na 3:1 dla gości. Koniec drugiej połowy przyniósł jednak też informację o debiucie — w 84. minucie Adam Żabicki, wychowanek szkoły piłkarskiej Radomiaka, otrzymał szansę zagrania w profesjonalnych rozgrywkach PKO Bank Polski Ekstraklasy, zastępując na boisku Christosa Donisa. To spotkanie miało zatem wymiar szczególny zarówno dla pożegnania legendy, jak i dla pojawienia się świeżej twarzy w klubie.

Dla Radomiaka restę sezonu stanowi pojedyncze, ostatnie starcie. Za siedem dni zespół zmierzy się w Zabrzu z miejscowym Górnikiem w ramach 34. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy — ostatniej w sezonie. Wszystkie mecze tej serii gameów zaplanowane są na 23 maja, w sobotę, o godz. 17:30. Klub wciąż ma przed sobą możliwość wyrównania swojego najlepszego rezultatu w historii, którym jest 7. miejsce osiągnięte w sezonie 2021/2022.

Ostateczny skład meczu ukazał różnorodność zespołów — po stronie Radomiaka między innymi Filip Majchrowicz, Zié Ouattara, Steve Kingue, Adrián Diéguez, Elves Baldé, Christos Donis, Romário Baró czy Luquinhas. Lech Poznań wystawił Bartosza Mrozka, Joela Pereirę, Mateusza Skrzypczaka, Wojciecha Mońkę, Michała Gurgula czy samego Mikaela Ishaka. Rezerwami obydwu zespołów były osoby takie jak Salifou Soumah, Roberto Alves czy João Pedro z radomiaków, oraz Daniel Håkans, Filip Jagiełło czy Taofeek Ismaheel z poznańskiego zespołu.

Klub Radomiak żegna się z postacią, która nieuchronnie zapisze się w jego najpiękniejszych historiach. Leandro Rossi Pereira pozostawia po sobie dziedzictwo czterech awansów, 121 bramek i 376 występów. Jego ostatni taniec w zielono-białych barwach, choć zakończył się porażką sportową, będzie pamiętany przez radomian jako moment pełen godności, szacunku i głębokich emocji — uczuć, które sport potrafił wzbudzić w sercach tych, którzy obserwowali karierę tego niezwykłego zawodnika.

Źródło: RKS Radomiak Radom