Gol rezerwowego zadecydował
Wisła Płock przegrała u siebie z Radomiakiem Radom w 30. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Decydujący gol padł w 73. minucie, kiedy to rezerwowy Maurides skutecznie główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Ostateczny wynik to 0:1 dla gości, a płocczanie do końca meczu walczyli o co najmniej punkt, jednak ta sztuka im się nie udała.
Początek spotkania na Stadionie Miejskim należał do Radomiaka. Już w pierwszych minutach gości mogła cieszyć akcja, gdy ex-nafciarz Rafał Wolski wpadł z piłką w pole karne i niemal doskonale zamknął atakowaną akcję, lecz jego strzał minimalnie minął bramkę. Wisła szybko starała się odpowiedzieć. W 8. minucie akcję zaczął Dion Gallapeni, który dośrodkował z lewej strony. Na piątym metrze czekał Giannis Niarchos, niemniej obrońcy Radomiaka dobrze się ustawili i nie pozwolili mu czysto uderzyć. Do akcji wkroczył jeszcze Jeremy Blasco, który zablokował dobitkę Dominika Kuna.
Dalsze etapy pierwszej połowy toczyły się pod dyktando podań z dystansu. Po rzucie rożnym niecelnie główkował Kyriakos Savvidis, zaś po drugiej stronie pole karną opuszczał Jan Grzesik, którego głową był zbyt lekki, aby zaskoczyć stojącego na linii Rafała Leszczyńskiego. Zawodnicy Radomiaka próbowali atakować głównie poprzez uderzenia spoza pola karnego, ale brakowało im precyzji, a Nafciarze bez większych problemów blokowali te podania. Najgroźniej było w 33. minucie, kiedy Abdoul Tapsoba wprowadził piłkę w pole karne i z ostrego kąta z kilkunastu metrów uderzył na bramkę. Leszczyński wykazał się skuteczną interwencją, a do futbolówki dopędził jeszcze Vasco Lopez, który jednak skiksował przy przekazaniu. W 36. minucie Savvidis z linii pola karnego bez przyjęcia uderzył przebiegającą piłkę, ale również nie znalazł drogi między słupki.
Druga połowa rozpoczęła się od niecelnej próby Nemanja Mijuškovića. W 50. minucie Wiktor Nowak zaprezentował widowiskowy rajd przez prawie całe boisko i dograł piłkę przed bramkę, gdzie bezskutecznie uderz Niarchos. Następnie Gallapeni uderzył po szybkiej kombinacji z Danim Pacheco, ale zabrakło mu siły. Podobnie było w przypadku strzału samego Nowaka – Filip Majchrowicz spokojnie łapał futbolówkę. Do 67. minuty czekano na następną naprawdę groźną sytuację. Po rzucie rożnym Majchrowicz wyszedł do piąstkowania, a czekający na 16. metrze Dominik Kun od razu uderzył głową, lecz minimalnie spudłował nad poprzeczką. Krótko potem ładny techniczny strzał zaliczył Gallapeni i niewiele brakowało, aby futbolówka dokręciła się w okienko bramki.
W odpowiedzi Zié Outtara uderzył po ziemi, ale Leszczyński bez trudu złapał piłkę. Chwilę później, w 73. minucie, rozegrał się moment przełomowy. Ze ławki rezerwowych wyszedł Maurides i po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skutecznie główkował, dając Ramiakowi prowadzenie 0:1. Po kilku minutach Jeremy Blasco uderzył z przewrotki, ale Leszczyński sparował piłkę ponad poprzeczkę. W 82. minucie na boisko weszli Iban Salvador i Deni Jurić. Reprezentant Gwinei Równikowej szybko mógł zaznaczyć swoją obecność – po jego dośrodkowaniu blisko było nawet gola samobójczego. Pod koniec regulaminowego czasu Jurić strzelał niecelnie z dystansu, a już w czasie doliczonym Salvador znalazł się w polu karnym i został trafiony przez rywala w twarz. Sędzia Daniel Stefański jednak nie zakwalifikował tego jako przewinienie. Do ostatniego gwizdka Wisła walczyła o co najmniej remis, ale nie zdołała doprowadzić do zmiany wyniku.
W składzie płocczan zagrali: Rafał Leszczyński, Nemanja Mijušković, Marcin Kamiński, Marcus Haglind-Sangré, Dion Gallapeni, Dani Pacheco, Kyriakos Savvidis, Dominik Kun, Žan Rogelj, Wiktor Nowak i Giannis Niarchos. W drugiej połowie zmianę dokonał trener Mariusz Misiura, wprowadzając Tomaša Tavaresia, Quentin Lecoeuche'a, Deni Jurića oraz Ibana Salvadora i Kevina Čustovića. Żółte kartki dla Wisły otrzymali: Rogelj, Mijusković i Salvador. Po stronie gości sędzia ukarał żółtą kartką Donisa, Majchrowicza i Mauridesa.
Dla Wisły Płock to kolejna porażka w sezonowej rywalizacji. Następne zadanie czeka Nafciarzy już niedługo – 3 maja o godzinie 17:30 zmierzą się oni z Pogonią Szczecin na wyjeździe. Mecz odbędzie się w ramach 31. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Źródło: Wisła Płock