Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Dziękujemy Dominik Kun!
Dziękujemy Dominik Kun!
Sport Płock

Dziękujemy Dominik Kun!

Dominik Kun nie będzie już częścią płockiej Nafty w nadchodzącym sezonie 26/27. Klub nie przedłużył kontraktu z 32-letnim pomocnikiem, który przez ostatnie dwa sezony stanowił kluczową postać w zespole. W pożegnaniu zawodnika zarząd „Nafciarzy" podziękował za całą jego pracę i życzy mu powodzenia w dalszej karierze.

Powrót Dominika Kuna do Płocka na początku sezonu 24/25 okazał się strzałem w dziesiątkę. Trzydziestaletni wówczas pomocnik od razu znalazł się w podstawowym składzie i potwierdził, że wciąż dysponuje formą i umiejętnościami na najwyższym poziomie. Już w pierwszej kolejce ekstraklasy, w meczu z Kotwicą Kołobrzeg zakończonym wynikiem 1:1, zaliczył asystę. Tydzień później ponownie wpisał się na listę strzelców, zdobywając zwycięskiego gola na wyjeździe przeciwko Warcie Poznań, kiedy jego zespół wygrał 2:1. Ten efektowny początek zapowiadał, że może to być udany epizod dla obu stron.

Sezon 24/25, który zakończył się awansem Nafty, okazał się pełnym zaangażowania czasem dla pomocnika. W kampanii mającej miejsce przed podwyższeniem ligi Kun rozegrał we wszystkich 37 spotkaniach – zarówno 34 mecze w lidze plus 2 w barażach, jak i 1 mecz w Pucharze Polski. W tym okresie zanotował 4 bramki i 5 asyst w rozgrywkach ligowych, a do ławki rezerwowych siadł zaledwie dwukrotnie. Jego konsekwencja i ciągła dostępność pokazywały, że trener miał do niego pełne zaufanie.

Również obecny sezon pomocnik rozpoczął z takim samym zaangażowaniem. Przez całą rundę jesienną grał w podstawowym składzie, pracując bez wytchnienia na środku pola. Do przerwy rozegrał 34 mecze – 33 w PKO Bank Polski Ekstraklasie oraz 1 w STS Pucharze Polski – w których zanotował 4 asysty. Co ciekawe, statystyka zgoła naukowa zatytułowana „kluczowy udział przy golu bez asysty" wykazuje, że ma ich na koncie aż 4, co czyni go liderem ekstraklasy w tej kategorii. Szczególnie pamiętny pozostaje jego rajd przez całe boisko w meczu z Piastem Gliwice, gdy filigranowy pomocnik przeprowadził solo akcję, oddając „atomowy" strzał w poprzeczkę, a piłka odbiła się do bramkarza i wpadła do siatki po jego samobóju.

Drugie rozdanie Dominika Kuna w Płocku to nie całe jego doświadczenie w niebiesko-białych barwach. Wcześniej, w latach 2015-2017, już raz reprezentował klub na linii środka pola. Łącznie, biorąc pod uwagę obie kadencje, licznik jego gry w Nafcie zatrzymuje się na 105 występach, 5 bramkach i 15 asystach. To liczby, które potwierdzają, że choć przyszły rok spędzi gdzie indziej, jego historia w Płocku zapisała się znacząco na kartach klubowych annałów.

Źródło: Wisła Płock