Dwa gole przewagi nie wystarczyły – końcowy wynik 2:2.
Mecz piłkarzy Znicz Pruszków z zespołem Górnika zakończył się remisem 2:2, mimo że gospodarz przez większość spotkania prowadził. Drużyna z Pruszkowa dwukrotnie wychodzła na prowadzenie, ale nie zdołała utrzymać tego wyniku do końcowego gwizdka arbitra. Spotkanie rozegrane zostało pod kierownictwem sędziego Mateusza Piszczeloka z Katowic.
Mecz rozpoczął się obiecująco dla gospodarzy. Już w początkowych minutach Dominik Sokół miał okazję do otwarcia wyniku, ale jego strzał zatrzymał się na słupku po interwencji bramkarza gości. Domownicy nie długo jednak czekali na konkretny rezultat. W 28. minucie duet Majewski–Ciepiela rozmontował defensywę rywali, a Bartłomiej Ciepiela dał Zniczowi prowadzenie płaskim strzałem z okolicy jedenastu metrów przy słupku. Zaledwie kilka minut później zadano kolejny cios. Po szybkiej kontrze, świetnym ustawieniu Daniela Bąka i celnym trafieniu, wynik zmienił się na 2:0 dla Znicz.
Jednak jeszcze przed przerwą goście zdołali zmniejszyć straty. W 43. minucie Mateusz Hołownia wykorzystał dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry. Po strzale głową zawodnik Górnika zdobył bramkę kontaktową, sprawiając, że podopieczni Znicz tylko pięć minut później schodziły na przerwę przy wyniku 2:1. Wydawało się, że gospodarz kontroluje sytuację, ale druga połowa przyniosła wiele emocji.
Po zmianie stron obraz gry był wyrównany. Piotr Misztal, bramkarz Znicz, popisał się kapitalną interwencją, zatrzymując groźny strzał Jakuba Myszora. Swoją szansę miał też Andrij Juzvak, który wszedł na boisko w 73. minucie, jednak nie zdołał oznaczyć swojego wejścia golem. Tym punktem zwrotnym całego meczu okazały się niewykorzystane okazje gospodarzy. Gdy Pruszków miał możliwość ustalenia wyniku na 3:1, goście doprowadzili do wyrównania. W 79. minucie Paweł Jaroszyński strzelił bramkę po rzucie rożnym, ponownie na gościnny boisku padł strzał głową, a wynik wyrównał się na 2:2.
W końcówce spotkania znichowcy ciągle walczyli o zwycięstwo. Zarówno Krystian Tabara, jak i Radosław Majewski mieli jeszcze szanse, ale bramkarz rywali nie dał się pokonać. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów, co dla Znicz oznacza utratę możliwości na komplet wyników.
Statystyki spotkania pokazują, że goście dysponowali większą posiadłością piłki – 57 procent wobec 43 procent dla gospodarzy. W kwestii celnych strzałów wyrównanie było prawie doskonałe: 5:4 dla Znicz. Rzutów rożnych było 4:5, natomiast spaloń zanotowano po jednym z każdej strony. Znaczna różnica widoczna była w liczbie fauli – Znicz popełnił 16, podczas gdy goście 5.
W składzie Znicz Pruszków na boisku znaleźli się: Piotr Misztal, Dominik Sokół, Oskar Koprowski, Jarosław Jach, Paweł Moskwik, Bartłomiej Ciepiela (zmieniony w 73. minucie przez Andrieja Juzvaka), Dominik Konieczny, Michał Borecki (zastąpiony w 73. minucie przez Władysława Ochrończuka), Radosław Majewski, Krystian Tabara i Daniel Bąk. Po stronie Górnika zagrali: Łukasz Budziłek, Paweł Jaroszyński, Mateusz Hołownia (zmieniony w 90. minucie przez Luke'a Guceka), Filip Szabaciuk, Kamil Nowogoński, Adam Deja, Bekzod Ahmedov, Bartosz Biedrzycki, Dawid Tkacz (zmieniony w 70. minucie przez Davida Ogagę Oduko), Jakub Myszor i Patryk Paryzek (zastąpiony w 70. minucie przez Rafała Wolsztyńskiego).
Źródło: Znicz Pruszków