Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Derby Mazowsza w Płocku: Wisła podejmuje Legionowo
Derby Mazowsza w Płocku: Wisła podejmuje Legionowo
Sport Płock

Derby Mazowsza w Płocku: Wisła podejmuje Legionowo

W sobotę, 14 marca o godzinie 16:00, w ORLEN Arenie odbędzie się jedno z ciekawszych starć 23. serii rozgrywek piłki ręcznej. ORLEN Wisła Płock, niepokonany mistrz Polski, zmierzy się z rozpędzającym się Zepter KPR Legionowo w drugiej w tym sezonie odsłonie derbów Mazowsza. To zarazem ostatnia szansa kibiców z Płocka, by w tym miesiącu wesprzeć Nafciarzy w domowych warunkach.

Drużyna z Płocka dominuje rozgrywkami ORLEN Superligi w sposób, który trudno sobie wyobrazić. Na przystąpienie do meczu z Legionowem Nafciarze mogą się pochwalić imponującym bilansem: 20 zwycięstw na 20 rozegranych spotkań, które przyniosły im 59 punktów. To sprawia, że ORLEN Wisła pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w całej lidze. Ich wiktoriami nie mogą się pochwalić żadne inne zespoły – nawet najsilniejsi kandydaci do medali muszą gdzieś uznać wyższość.

Przeciwnicy, którzy padli łupem Niebiesko-Biało-Niebieskich, to praktycznie wszystkie liczące się zespoły ORLEN Superligi. Wśród nich znaleźli się między innymi: Corotop Gwardia Opole, której Płock zadał dwie porażki (37:27 i 36:22), Piotrkowianin Piotrków Trybunalski (40:18 i 34:21), Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn (37:26 i 38:28), MKS Zagłębie Lubin (46:26 i 37:22) czy KGHM Chrobry Głogów (33:25 i 36:24). Do tego zestawu trzeba dodać zwycięstwa nad LOTTO Puławami (42:25 i 41:23), Handball Stalą Mielec (38:24), NETLAND MKS Kalisz (41:28) i PGE Wybrzeżem Gdańsk (35:30). Szczególnie godne uwagi są dwa triumfy nad Industrią Kielce (32:27 i 32:31) – zespołem uznawanym za jedną z najmocniejszych w kraju. Zwycięstwa Nafciarzy nad kielczan jasno pokazują, że mamy do czynienia z największym obecnie potęgą polskiej piłki ręcznej.

Za imponującą serią płockian stoją przede wszystkim jednostki o wyjątkowych umiejętnościach. Melvyn Richardson regularnie trafia do siatki rywali – ma już na koncie 85 bramek. Jeszcze bardziej złowieszcze dla przeciwników są parametry Gergo Fazkasa, rozgrywającego, którego przeglądanie pola jest warte mistrzostwa. Fazekas zanotował już 123 asysty, co czyni go drugim najlepiej asystującym zawodnikiem w całej ORLEN Superlidze. To nie jest tylko liczba – to świadectwo wybitnej inteligencji gry i umiejętności jej organizowania.

Zespół z Legionowa, chociaż zajmuje dopiero 8. miejsce w tabeli z dorobkiem 27 punktów (9 zwycięstw i 11 porażek), w ostatnich miesiącach pokazuje wyraźną tendencję wzrostową. Pod wodzą trenera Tomasza Strząbały drużyna łapie rytm i z biegiem sezonu gra coraz lepiej. Legionowianie notowali zwycięstwa między innymi nad Corotop Gwardią Opole (33:28 i 40:35), Piotrkowianinem (33:30 i 32:34), Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn (26:24), MKS Zagłębiem Lubin (31:24 i 36:22), LOTTO Puławami (36:26) czy NETLAND MKS Kalisz (28:27).

Siłą napędową zespołu z Mazowsza jest przede wszystkim Mateusz Chabior, rozgrywający, który w tej chwili zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców z 108 bramkami. Co równie ważne, Chabior należy do najlepszych kreatorów gry w lidze – ma na koncie 116 asyst. Warto dodać, że bramkarz Zurabi Tsintsadze zanotował już 167 interwencji, co sytuuje go na drugim miejscu w statystyce obron całej ORLEN Superligi. Wsparciem między słupkami jest także Casper Liljestrand, który przesłania bramkę ze skutecznością bliską 32 procent.

W obecnym sezonie Zepter KPR Legionowo uczestniczył także w Pucharze Polski. W 1/16 finału drużyna wyjazdowo ograła Aqua-Instal Jeziorak Iławę (34:26), a najskuteczniejszy wówczas okazał się rozgrywający Adam Laskowski ze sześcioma trafieniami. Jednak w kolejnej fazie rozgrywek, tj. 1/8 finału, legionowianie musieli uznać wyższość NETLAND MKS Kalisz, przegrywając na wyjeździe (25:27). W tamtym spotkaniu najlepszym strzelcem był Mateusz Chabior z sześcioma bramkami.

Historia bezpośrednich starć pomiędzy oboma drużynami rysuje się dla Legionowa niezwykle niekorzystnie. W 13 rozegranych dotychczas spotkaniach ORLEN Superligi ani razu nie doszło do niespodzianki – zawsze wygrywali gracze z Płocka. Mistrz Polski narzuca swoje tempo od początku i regularnie potwierdza swoją sportową przewagę. Dobitnie pokazał to ostatni pojedynek, rozegranym w Arenie Legionowo w ramach 10. serii gier, w którym Nafciarze pokonali zespół Strząbały 33:21, powiększając swoją idealną serię w bezpośrednich starciach.

Mimo roli faworyta, zawodnicy ORLEN Wisły są świadomi wagi meczu.

Przed nami kolejne spotkanie ligowe, tym razem z drużyną z Legionowa. Wiemy, że na papierze jesteśmy faworytem, ale w takich meczach najważniejsza jest koncentracja od pierwszej do ostatniej minuty. W piłce ręcznej każdy przeciwnik może zaskoczyć, jeśli tylko pozwoli mu się złapać swój rytm
– wyjaśnił Aleks Zenkteler, skrzydłowy płockian.

Zenkteler podkreślił dalej, że kluczem do sukcesu będzie odpowiednie podejście do gry.

Dlatego chcemy zagrać swoje – mocno w obronie, szybko w ataku i z dużą energią. Jeśli pokażemy naszą jakość i podejdziemy do meczu w pełni skupieni, powinniśmy kontrolować przebieg spotkania. Liczymy też na wsparcie kibiców i mamy nadzieję, że wspólnie będziemy mogli cieszyć się z dobrego wyniku
.

Podobnie uważa Krystian Szostak, kolejny skrzydłowy Nafciarzy.

Jesteśmy dobrze przygotowani do meczu z Legionowem. Wiemy, że to wymagający rywal, ale gramy u siebie i chcemy narzucić swoje tempo od pierwszych minut. Jeśli zagramy agresywnie w obronie i skutecznie w ataku, wierzę, że dopiszemy do tabeli kolejne punkty
.

Mecz o godz. 16:00 w ORLEN Arenie to doskonała okazja dla kibiców z Płocka, by wesprzeć swój zespół w walce o kolejne punkty. Atmosfera w hali powinna być gościnnym otoczeniem dla Nafciarzy, którzy liczą na siódmego gracza do osiągnięcia zakładanego celu – utrzymania nienagannigo rekordu i zdobycia mistrzostwa ORLEN Superligi. Legionowianie, chociaż będą niedomogami, przyjadą do Płocka walczą o punkty, które przybliżyłyby ich do czołówki tabeli.

Źródło: SPR Wisła Płock