Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Kultura Bonifacy już formalnie Sochaczewianinem
Bonifacy już formalnie Sochaczewianinem
Kultura Sochaczew

Bonifacy już formalnie Sochaczewianinem

Sochaczew wzbogacił się o nową, literacką atrakcję. Dwunastego czerwca na placu Kościuszki uroczyście odsłonięto figurę kota Bonifacego – bohatera znanych od dziesięcioleci opowiadań i bajek autorstwa Marka Nejmana. Zabytkowo wyglądająca rzeźba, zaprojektowana przez Monikę Borutę-Sałacińską, to początek амбициозnego projektu, który ma zmienić oblicze publicznej przestrzeni miasta poprzez wprowadzenie postaci ze świata twórczości autora.

Inauguracja monumentu Bonifacego to nie tylko chwila uczczenia pojedynczej figury, ale przede wszystkim symboliczne uznanie dla twórcy, którego prace przez ponad pół wieku kształtowały wyobraźnię polskich dzieci. To właśnie w Sochaczewie powstawały przygody Filemona, Bonifacego i wróbelka Ćwirka – bohaterów, którzy od lat bawią, uczą i wzruszają najmłodszych czytelników oraz widzów. Wiele pokoleń dorastało na historiach o dwóch niezwykłych kotach, a teraz jeden z nich będzie stale przypominać o sobie przybyszom miasta i jego mieszkańcom.

Burmistrz Daniel Janiak nie ukrywał swojego wzruszenia związanego z realizacją projektu. Podczas uroczystości na placu Kościuszki podkreślił znaczenie całej inicjatywy dla społeczności lokalnej.

„Nie przypuszczałem, że po ponad trzydziestu latach, odkąd jako dziecko oglądałem przygody tych dwóch wyjątkowych kotów, spotkam się z ich twórcą w takich okolicznościach. To przykład skutecznego działania samorządu. Gdy chcemy zrobić coś dobrego dla miasta, odkładamy na bok różnice i wspólnie realizujemy wartościowe pomysły. A ja powiem krótko, tak jak napisano na mojej bluzie – Bonifacy jest z Sochaczewa"
– mówił Janiak, zwracając się do zgromadzonych gości.

Sam Marek Nejman, twórca kultowych bohaterów, pojawił się na uroczystości w doskonałym humorze. Przyniósł nie tylko pozdrowienia od Bonifacego i Filemona, ale także porcję żartów na temat rozdzielenia przyjaciół.

„Jeden siedzi na parapecie w domu, drugi pod kapiącą fontanną. To prawdziwy koci dramat. Nie wiem, jak ta historia się skończy, ale myślę, że powstanie kolejny odcinek"
– powiedział autor, wywołując uśmiechy wśród uczestników. Niemniej jednak szybko przeszedł do refleksji bardziej osobistych.
„Jestem naprawdę wzruszony. Wiele lat temu los rzucił mnie do Sochaczewa. Początkowo tego żałowałem, ale później już nie, bo właśnie tutaj stworzyłem wszystko, co w mojej twórczości najważniejsze. To miasto, w którym przeżywałem trudne chwile, ale także wiele szczęśliwych momentów. Bilans tych lat jest dla mnie bardzo pozytywny. Kocham Sochaczew"
– podsumował Nejman.

Uroczystość przyciągnęła szerokie grono gości, wśród których znaleźli się politycy, edukatorzy i mieszkańcy miasta. Poseł Maciej Małecki wskazywał, że bajki o dwóch kotach są czymś znacznie więcej niż popularne opowieści z przeszłości.

„To historia, która od pokoleń uczy dzieci właściwych postaw. Pan Marek pokazał w niej, czym są honor, przyjaźń, odpowiedzialność i miłość do rodziny. Ta bajka kształtowała również mnie jako dziecko"
– mówił Małecki. Przewodniczący Rady Miejskiej Sylwester Kaczmarek zaproponował nawet nadanie jednej z przyszłych ulic w mieście imienia Kota Filemona.
„Pacanów ma Koziołka Matołka, a Sochaczew ma swoje koty. I to nie jednego, a dwa. Czyli jesteśmy lepsi. Sochaczew górą!"
– żartował Kaczmarek.

Niezwykłym akcentem uroczystości była obecność Danuty Skalskiej, sochaczewiańskiej edukatorki, która przez wiele lat pełniła funkcję dyrektora warszawskiego Przedszkola z Oddziałami Integracyjnymi nr 341 noszącego imię Kota Filemona. Skalska przywiozła dla Marka Nejmana wyjątkowy prezent od przedszkolnych pociech – teczkę wypełnioną dzietnymi rysunkami przedstawiającymi jego bohaterów. Ten gest symbolizował wpływ, jaki twórczość Nejmana ma na edukacyjne procesy w Polsce.

Po odsłonięciu figury oraz pamiątkowej tabliczki gości угостили lodami Bambino ufundowanymi przez Urząd Miasta. Równocześnie Marek Nejman podpisywał książki i składał dedykacje na pierwszej pocztówce z Bonifacym wydanej przez Urząd Miejski. Jak zapowiedziano, ta pocztówka stanowi pierwszą pozycję z planowanej serii pamiątek związanych z projektem.

Kilka godzin przed główną uroczystością w ratuszu odbyło się spotkanie burmistrza z przedstawicielami lokalnych mediów. Daniel Janiak ujawnił wówczas pełny zakres ambicji stojących za projektem. Bonifacy to dopiero początek. W przyszłości w różnych częściach miasta mają pojawić się kolejne postacie znane z opowiadań i bajek autora.

„Cieszy mnie odzew przedsiębiorców, którzy chcą zaangażować się w ten projekt. Sympatyczne koty mają pojawić się nie tylko przy siedzibach firm, ale także w wielu miejscach publicznych. Docelowo mieszkańcom i turystom w odnajdywaniu figurek pomoże specjalna aplikacja mobilna. Dzięki niej będzie można zwiedzać Sochaczew śladami Bonifacego i Filemona"
– zapowiedział burmistrz.

Prace nad realizacją projektu już ruszyły. Urząd Miejski zaznacza, że zainteresowanie przedsiębiorców udziałem w inicjatywie jest znaczne. Planuje się, że figurki będą umieszczane systematycznie w przestrzeni publicznej miasta, a aplikacja mobilna umożliwić będzie ich wirtualne odkrywanie zarówno dla mieszkańców, jak i dla turystów odwiedzających Sochaczew.

To przedsięwzięcie stanowi przykład lokalnego patrzenia na dziedzictwo kultury i tradycji. Niemal każdy Polak zna przygody Filemona i Bonifacego, a wiele pokoleń czerpało z nich lekcji dotyczące przyjaźni, odpowiedzialności i szacunku dla innych. Teraz te uniwersalne wartości będą wizualnie zakorzenione w soczaczewickiej przestrzeni, stanowiąc ścieżkę zarówno dla najmłodszych odkrywających świat, jak i dla dorosłych doświadczających nostalgii wobec czasów dzieciństwa.

Źródło: UM Sochaczew