2 Liga kobiet: Nieudany pościg za liderkami
Piłkarki Wisły Płock uległy w 19. kolejce 2 Ligi kobiet zespołowi Lech II Poznań UAM rezultatem 2:3 (1:3). Spotkanie rozegrane w Płocku pokazało jednak determinację nafciarek, które zdołały zmniejszyć straty po beznadziejnym początku meczu, kiedy to rywalki w ciągu zaledwie kilkunastu minut zbudowały trzybramkową przewagę.
Mecz rozpoczął się fatalne dla gospodarek z perspektywy punktów na tablicy. Anna Kopecka wpisała się na listę strzelczyń już w 8. minucie, a następnie Dominika Drzewiecka i ponownie Kopecka (17. minuta) sprawiły, że po pierwszej połowie płockanki przegrywały 0:3. Sytuacja wyglądała bez szans na nawrót do gry, ale zespół Wisły nie poddał się. W 26. minucie Kinga Brzezińska strzelił pierwszy gol dla gospodarzy, zmniejszając różnicę na 1:3. W drugiej połowie piłkarki z Płocka zaczęły zdecydowanie dominować, a w 66. minucie Oliwia Piasecka skróciła wynik na 2:3. Do końca meczu żadna z drużyn nie zdołała już zmienić wyniku, choć płockanki miały jeszcze kilka okazji, aby doprowadzić do wyrównania.
Trenerka Nafciarek Marta Hućko podsumowała spotkanie w wypowiedzi zdradniającej zarówno niedosyt z porażki, jak i respekt dla potencjału swojej drużyny.
Gratulacje dla Lechitek za zapewnienie sobie awansu. Oczywiście zbyt szybko i zbyt łatwo, powtarzalnie pozwoliłyśmy rywalkom na zbudowanie trzybramkowej przewagi. Niemniej jednak szacunek dla naszego zespołu za to, że po tych kilkunastu minutach i staniu 0:3 nie zwiesiłyśmy głów i cały czas, aż do samego końca walczyliśmy o korzystny wynik– powiedziała szkoleniowiec.
Hućko nie ukrywała rozczarowania możliwościami, które zmarnowały jej zawodniczki. Według jej relacji, zespół miał w drugiej połowie wyraźną przewagę nad poznańskim zespołem, a rywalki zmuszeni byli drżeć o wynik.
Po drobnych korektach zaczęłyśmy tworzyć większe zagrożenie i w końcu Kinga pięknym golem jeszcze mocniej rozbudziła nasze nadzieje. Myślę, że w drugiej połowie przeważałyśmy i to rywalki musiały drżeć o wynik– relacjonowała przebieg drugiej połowy trenerka. Jak dodała, w końcówce zawodniczkom nie powiodło się wyrachowanie kilku kluczowych sytuacji. Płockanki miały strzał w poprzeczkę, po którym sędzia podyktowała spalony i nie zaliczyła gola, nie wykorzystały także stuprocentowej okazji sam na sam oraz miały akcje, w których mogły liczyć na karnego za faulowanie w polu karnym.
Hućko nie bez powodu podkreślała jakość opozycji. Poznański zespół rzeczywiście zaliczył udany sezon – drużyna Lech II Poznań UAM zapewniła sobie awans do 1 Ligi na kolejny sezon, co potwierdza poziom szkolenia i jakość zawodniczek.
Grałyśmy z silnym przeciwnikiem, bardzo dobrze ułożonym zespołem, z jakościowymi piłkarkami, który zasłużenie w przyszłym sezonie wystąpi w I lidze, ale pozostaje nam wielki niedosyt, bo punkty były w naszym zasięgu– podsumowała szkoleniowiec, wyrażając przekonanie, że wysiłek włożony w to spotkanie zaprocentuje w przyszłości.
Dla Wisły Płock tegoroczny sezon 2 Ligi musi jeszcze mieć swój finał. Następny mecz nafciarek zaplanowany jest na sobotę 30 maja o godzinie 17:30, kiedy to zespół podejmie się podróży na wyjazdową konfrontację ze Słupczanką Słupca. To będzie kolejna okazja dla drużyny do pokazania charakteru i walki o punkty, podobnie jak miało to miejsce w spotkaniu z poznańskim zespołem, gdzie pomimo porażki piłkarki z Płocka wykazały się determinacją i ambicją do zmiany wyniku.
Źródło: Wisła Płock