Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport Zapowiedź: Niebiesko-Biało-Niebiescy rozpoczną walkę w play-offach w Mielcu! Handball Stal Mielec – ORLEN Wisła Płock
Zapowiedź: Niebiesko-Biało-Niebiescy rozpoczną walkę w play-offach w Mielcu! Handball Stal Mielec – ORLEN Wisła Płock
Sport Płock

Zapowiedź: Niebiesko-Biało-Niebiescy rozpoczną walkę w play-offach w Mielcu! Handball Stal Mielec – ORLEN Wisła Płock

Płocka drużyna piłkarzy ręcznych ORLEN Wisła zmierzy się z Handball Stalą Mielec w inauguracyjnym meczu ćwierćfinału ORLEN Superligi. Spotkanie odbędzie się w środę, 22 kwietnia o godzinie 18:00 w Hali MOSiR im. Edwarda Kazimierskiego w Mielcu. Mistrz Polski podejmie beniaminka rozgrywek w starciu, które zapowiada się jako jednostronna potyczka – statystyki bezpośrednich konfrontacji są przytłaczające dla zespołu z Mielca.

Play-offowe rozgrywki w ORLEN Superlidze wkraczają w decydującą fazę, a Nafciarze stanęli przed szansą potwierdzenia swojej dominacji w rozgrywkach. Przed wyjazdem do Mielca zespół prowadzony przez Xaviego Sabate ma już na koncie jedno trofeum – 14. Puchar Polski w historii klubu, zdobyty zaledwie kilka dni temu. W finale wygrali z PGE Wybrzeżem Gdańsk 31:25, co stanowiło zwieńczenie bezbłędnej kampanii pucharu, gdzie rozgrywali się z każdym przeciwnikiem niezwykle pewnie.

Historia bezpośrednich starć między płocczan a mielczanami pozostawia niewiele wątpliwości co do hierarchii. W ciągu całej historii rywalizacji obie drużyny zmierzyły się 33 razy. Bilans jest druzgocący dla zespołu ze Śląska – Nafciarze wygrali aż 31 spotkań, a mielczanie mogą pochwalić się zaledwie jedną nieoficjalną wygraną, odnieśioną w sparingu w 2020 roku po rzutach karnych przy wyniku 34:33. Jeden mecz zakończył się remisem. Ostatnie spotkanie rozegrane niespełna miesiąc temu pokazało obecną dysproporcję sił – płocczanie wygrali u siebie 34:16, co stanowiło przewagę 18 bramek.

Mielczanie przystępują do play-offów jako beniaminek rozgrywek, ale pierwsza kampania zespołu prowadzonego przez Roberta Lisa w ORLEN Superlidze nie była rozczarowująca. Zespół z powrotem do elity zakończył fazę zasadniczą na 8. miejscu – ostatniej pozycji premiowanej awansem do play-offów – z dorobkiem 31 punktów z 10 zwycięstw i 14 porażek. Wśród tych triumfów znalazły się zwycięstwa nad solidnymi rywalami: Zepterem KPR Legionowo 27:25, KGHM Chrobrym Głogów 28:27, NETLAND MKS Kalisz 28:24 czy MKS Zagłębiem Lubin 27:26. Ofensywę mielczan wspierają Filip Stefani na skrzydle i Rotem Segal na pozycji rozgrywającego, obaj z identycznym dorobkiem 82 bramek. Kreację gry kieruje Dzianis Valyntsau, który przy 118 asystach plasuje się wśród czołowej dziesiątki najlepszych kreatorów gry całej ligi.

ORLEN Wisła Płock natomiast przeszła przez fazę zasadniczą ORLEN Superligi niezwykle imponująco. Zespół kapitana Xaviego Sabate wygrał wszystkie swoje mecze – 24 zwycięstwa w 24 meczach – gromadząc 71 punktów i pewnie prowadząc w tabeli. Nafciarze rozgrywali rywali z imponującą skutecznością, niezależnie od tego, czy zmierzali się z ligowymi outsiderami, czy potęgami. Przykładów jest wiele: 46:26 nad MKS Zagłębiem Lubin, 42:25 nad LOTTO Puławami czy 41:28 nad NETLAND MKS Kalisz. Dwukrotnie rozbili też Mielczanie – wygrywając 38:24 i 34:16. Snajperem zespołu jest rozgrywający Melvyn Richardson ze 100 bramkami, natomiast architektem ofensywy pozostaje Gergo Fazekas z 139 asystami – drugim wynikiem w lidze. Za defensywą obserwuje Mirko Alilović, filar linii obrony ze skutecznością 31,5 procent.

Pucharowe wyniki Nafciarzy stanowią odzwierciedlenie ich ligowej superiority. W drodze do finału eliminowali kolejne zespoły bez większych problemów. W ćwierćfinale wygrali z AZS AGH Kraków 30:21, w którym błysnął Dawid Dawydzik z 6 golami. W półfinale rozprawili się z rywalizującą od lat Industrią Kielce 30:25, a Gergo Fazekas w tym starciu zdobył aż 8 bramek. Finał z PGE Wybrzeżem Gdańsk 31:25 stanowił już formalność, w której 6 trafień zaliczył sam Richardson.

Trenerskie sztaby obu zespołów są świadome wyzwań czekających przed poniedziałkowym spotkaniem. Lovro Mihić, skrzydłowy Nafciarzy, ocenił sytuację w następujących słowach:

„Całkiem niedawno mierzyliśmy się z zespołem z Mielca, dlatego dobrze pamiętamy, jak należy podejść do tego rywala i na co zwrócić szczególną uwagę. Przed nami jeszcze ostatnia jednostka treningowa przed wyjazdem, podczas której dopracujemy detale i ostatecznie przygotujemy się do spotkania. Kluczowa będzie dla nas solidna gra w obronie – to ona może otworzyć drogę do szybkich, łatwych bramek zdobywanych z kontrataku. Równie istotne będzie cierpliwe i skuteczne rozgrywanie piłki w ataku pozycyjnym, aby znaleźć sposób na sforsowanie defensywy przeciwnika. Rozpoczynamy ćwierćfinałowy dwumecz, czyli fazę play-off, do której podchodzimy z jasno określonym celem – walką o Mistrzostwo Polski."

Abel Serdio, kołowy ORLEN Wisły, dodał perspektywę na przygotowania drużyny, która niedawnie zdobyła puchar.

„Przed nami pierwszy mecz fazy play-off z Mielcem rozgrywany na wyjeździe i choć niedawno sięgnęliśmy po pierwszy tytuł w tym sezonie, nie możemy sobie pozwolić na chwilę rozluźnienia. Traktujemy to zwycięstwo jako punkt wyjścia do dalszego rozwoju i okazję, by ponownie pokazać charakter naszej drużyny. To spotkanie da nam kolejną możliwość, aby dalej pracować nad defensywą, ponieważ nasi środowi rywale często grają w sytuacjach 1 na 1. Równie ważne będzie dla nas wycofywanie się do obrony, bo wiemy, że mielczanie będą próbowali nas wyprzedzać i narzucać własne tempo."

Ćwierćfinałowy dwumecz stanowi pierwszy poważny test dla płocczańskiego zespołu w fazie play-off. Choć statystyki są przytłaczające dla gospodarzy, taka jest natura sportu – każdy mecz trzeba rozegrać. Dla ORLEN Wisły Płock to szansa, by potwierdzić swoją dominację w sezonie i zbliżyć się do celu, jakim jest zdobycie Mistrzostwa Polski. Dla Handball Stali Mielec – to możliwość sprawdzenia się na najwyższym poziomie i ewentualnie przełamani tradycji przegranej serii.

Źródło: SPR Wisła Płock