Zapowiedź: Nadszedł czas na najważniejszą bitwę tego lata! ORLEN Wisła Płock – Industria Kielce
Finał Mistrzostw Polski w piłce ręcznej rozegrany zostanie w Płocku 24 maja o godzinie 12:30. ORLEN Wisła Płock zmierzy się z Industrią Kielce w starciu o tytuł najlepszej drużyny sezonu 2025/2026. To będzie piąta potyczka obu zespołów w obecnym sezonie, a jej stawką jest nie tylko medalowe pudło, ale także miejsce w historii polskiego szczypiorniaka.
Sezon pełen intensywnej rywalizacji i emocjonalnych zwrotów akcji dobiega końca, ale dla zespołów uczestniczących w finale właśnie teraz rozpoczyna się najważniejsza część rozgrywek. Cały rok pracy, treningu i poświęcenia zawodników sprowadza się do jednego meczu, w którym nie ma miejsca na błędy i kalkulacje. ORLEN Arena stanie się epicentrum sportowych emocji, a tysiące kibiców vytworzy atmosferę godną największych hal europejskich. To starcie symbolizuje najwyższy poziom polskiego sportu i wykracza daleko poza ramy zwykłego meczu – to pojedynek dwóch najlepszych drużyn kraju, które od lat dominują na krajowych i europejskich parkietach.
Rywalizacja pomiędzy płocczanami a kielczanami przesławiła się jako jeden z największych klasyków europejskiego szczypiorniaka. Każde spotkanie obu zespołów przynosi dramaturgię, spektakularne zagrania i momenty, które zapadają w pamięć kibicom na wiele lat. W obecnym sezonie drużyna z Mazowsza wykazała ogromną determinację i sportową dojrzałość. Mimo iż w meczu o Superpuchar Polski kielczanie triumfowali 32:31, kolejne potyczki przypadły płocczanom. Bilans bezpośrednich starć wynosi 3:1 dla ORLEN Wisły Płock, co świadczy o pozycji faworyta, którą obecnie zajmują nafciarze. Jednak historia wielokrotnie udowadniała, że w starciach pomiędzy tymi drużynami wcześniejsze wyniki schodzą na dalszy plan wraz z pierwszym gwizdkiem sędziów.
Ostatnie spotkanie obu zespołów miało miejsce 18 kwietnia podczas półfinału Pucharu Polski. W Kalisz Arenie rozegrano niezwykle pasjonujący mecz, w którym ORLEN Wisła Płock pokazała swoją siłę i umiejętność panowania nad przebiegiem gry. Mistrzowie Polski już od początkowego fragmentu spotkania przejęli inicjatywę – w 10. minucie prowadzili już 5:2. Płocczanie konsekwentnie powiększali przewagę, a po kwadransie wynoszył już cztery bramki – 8:4. Niebiesko-Biało-Niebiescy nie spuścili z tonu przez całe spotkanie i dzięki efektywnie funkcjonującej defensywie oraz ofensywie powiększyli różnicę do pięciu trafień – 14:9 na siedem minut przed końcem pierwszej połowy. Do szatni zespół trenera Xaviego Sabate schodził przy wyniku 16:12.
Druga połowa przebiegała podobnie jak pierwsza. Nafciarze utrzymywali wypracowane prowadzenie i dalej dominowali zarówno w defensywie, jak i w ataku. Na nieco ponad kwadrans do końca meczu tablicę wyników wskazywała 25:20 dla Płocka. Mimo usilnych prób Industrii Kielce zmniejszenia strat dystans wzrósł nawet do sześciu bramek – 29:23. Ostatecznie ORLEN Wisła wygrała półfinałową batalię 30:25, awansując do finału. Tam zmierzyli się z PGE Wybrzeżem Gdańsk i wygrali 31:25, dopisując na konto klubu z Mazowsza czternaste trofeum Pucharu Polski.
Bilans tego sezonu pokazuje, że płocczanie znaleźli sposób na pokonanie wielkiego rywala w czterech starciach. Pierwszy zwycięski mecz padł 19 października w Hali Legionów, gdzie Nafciarze wygrali 32:27, przejmując kontrolę nad ligową rywalizacją. Druga bitwa przebiegała nieporównanie dramatyczniej – 1 marca w ORLEN Arenie po wyrównanym i napięciu pełnym widowisku płocczanie zwyciężyli 32:31. Te trzy triumfy doprowadziły zespół do finału mistrzostw, gdzie w kolejnym starciu będą bronić swojej pozycji faworyta.
Dla zawodników ORLEN Wisły to nie jest zwykłe spotkanie. Miha Zarabec, rozgrywający płocczan, podkreśla znaczenie tego meczu nie tylko dla drużyny, ale przede wszystkim dla kibiców, którzy przez sezon wspierali zespół.
„Finał z Kielcami to kumulacja emocji od adrenaliny po ogromną koncentrację. Tym razem stawiamy na zwycięstwo, aby mistrzowski tytuł został w Płocku"– mówi doświadczony zawodnik. Podobnie myśli Krystian Szostak, skrzydłowy klubu, który jest wychowankiem klubu z Mazowsza.
„Moja rola jest jasna – wspieram drużynę w każdej minucie, niezależnie czy jestem na parkiecie, czy na ławce. Jako wychowanek doskonale wiem, ile ten mecz znaczy dla naszych kibiców i oddam całe serce, żeby Mistrzostwo zostało u nas"
Przed nami mecz, który budzi szczególne emocje i emanuje energią godną największych europejskich widowisk. Zarówno Płock, jak i Kielce to zespoły o światowym poziomie, posiadające zawodników zdolnych wygrać w każdych rozgrywkach. Gra toczy się nie tylko o przewagę przed rewanżem w Hali Legionów, ale przede wszystkim o miejsce w historii. Złote medale są w zasięgu ręki, lecz droga do nich prowadzi przez najtrudniejszego możliwego przeciwnika. O tym, kto okaże więcej zimnej krwi w decydujących momentach i kto wykonam pierwszy krok w stronę mistrzowskiego tytułu, przekonamy się już w niedzielne popołudnie 24 maja. Kibiców czeka spektakl, który ponownie udowodni, dlaczego ta rywalizacja uchodzi za największą bitwę europejskiego szczypiorniaka.
Źródło: SPR Wisła Płock