Nietrzeźwy kierowca spowodował kolizję. Utrzymywał, że alkohol spożywał po zdarzeniu
Siedemdziesięcioośmioletni kierowca Renaulta spowodował kolizję na terenie Sierpca, a następnie próbował przekonać policjantów, że alkohol w jego organizmie pojawił się dopiero po zdarzeniu drogowym. Mężczyzna twierdził, że kupił napój alkoholowy w pobliskim sklepie, jednak zapis z monitoringu szybko obalił jego wersję. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu odpowiedzialność karna do trzech lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło na jednej z ulic Sierpca, gdzie 78-latek kierujący Renaultem doprowadził do kolizji. Po wypadku mężczyzna podjął próbę tłumaczenia się przed interweniującymi funkcjonariuszami Policji Mazowieckiej. Według jego relacji, spożywanie alkoholu miało nastąpić już po wypadku, a konkretnie w momencie zakupu napoju w jednym z dostępnych w pobliżu sklepów.
Policjanci zdecydowali się sprawdzić wersję zdarzenia, dysponując dostępnymi nagraniami z monitoringu terenu. Materiał utrwalony przez kamery bezpieczeństwa szybko ujawnił istotne rozbieżności w zeznaniach podejrzanego. Jak wykazały nagrania, mężczyzna nie dokonał żadnego zakupu w tym czasie i powrócił na miejsce kolizji bez alkoholu w posiadaniu. Stanowiło to wyraźny dowód na kłamstwo zawarte w jego oświadczeniu.
Fakt kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości to poważne naruszenie prawa. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami kodeksu karnego, za tego typu czyn grozi odpowiedzialność w postaci kary pozbawienia wolności do trzech lat. Sankcja ta ma charakter obligatoryjny i stosowana jest niezależnie od okoliczności sprawy, przy czym wymiar kary zależy od takich czynników jak stopień zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego czy fakt spowodowania wypadku.
Sprawa siedemdziesięcioośmioletniego kierowcy przykład ukazuje, jak ważną rolę pełnią współczesne systemy monitoringu w postępowaniach prowadzonych przez organy ścigania. Nagrania z kamer bezpieczeństwa pozwoliły na szybkie rozwianie wątpliwości i ustalenie faktycznego przebiegu zdarzenia. Stanowią one niezbity dowód, trudny do podważenia czy manipulacji, a jednocześnie stanowią dodatkowy element odstraszający dla potencjalnych sprawców przekroczeń prawa.
Sprawa trafiła do dalszego procedowania przez właściwe organy ścigania, które będą badać wszystkie okoliczności zdarzenia. Śledztwo pozwoli na ustalenie pełnej odpowiedzialności kierowcy nie tylko za stan nietrzeźwości, lecz również za sam fakt spowodowania kolizji. Takie przypadki stanowią powtarzający się problem na polskich drogach, będący źródłem zagrożenia dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego.
Źródło: KWP Radom