Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport 2 Liga kobiet: Wicelider pokonany na początek!
2 Liga kobiet: Wicelider pokonany na początek!
Sport Płock

2 Liga kobiet: Wicelider pokonany na początek!

Wisła Płock rozpoczęła wiosnę w drugiej lidze kobiet od spektakularnego zwycięstwa. Płocczanki pokonały LFA Szczecin, wicelidera tabeli, wynikiem 4:3 (3:1) w emocjonującym starciu, w którym do ostatnich minut niepewne było, po której stronie przypadnie zwycięstwo. Bramki dla Nafciarek zdobyły Justyna Skrocka, Oliwia Piasecka (dwie) i Klaudia Łyzińska.

Inauguracyjne spotkanie ligowej wiosny przebiegało pod zmieniającymi się warunkami, gdzie jedna drużyna po drugiej brała przewagę. Już w 8. minucie gospodarki wyszły na prowadzenie w niespodziewanym stylu. Rzut wolny dla przyjezdnych przeistoczył się w bramkę dla Płocczanek. Po odbciu piłki od muru Julia Asakowska przechwytliła futbolówkę i wydała świetną, prostopadłą podaję do Oliwii Piaseckiej, która natychmiast znalazła Justynę Skrockę. Ta z dystansu piętnastu metrów potrafiła precyzyjnie umieścić piłkę tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Sarę Kierul. Mimo że Nafciarki później stwarzały groźne sytuacje, bramkarka gości skutecznie je neutralizowała.

Pierwsza połowa należała do gospodarek. W 20. minucie Szczecinianie doprowadzili do wyrównania, kiedy to niepilnowana przed polem karnym Katarzyna Wytlib oddała celne uderzenie poza zasięgiem Doroty Szalińskiej. To wyrównanie miało być jedynie epizodem. Płocczanki szybko odzyskały prowadzenie — w 33. minucie bezpośrednio po rzucie rożnym Oliwia Piasecka błyskawicznie wykorzystała błąd Kierul i trafiła z bliskiej odległości. Zaledwie jedenaście minut później, w 44. minucie, ta sama zawodniczka dopisała drugie trafienie, wykazując się zimną krwią w sytuacji sam na sam z bramkarką. Na przerwę Wisła schodzita z komfortową trzybramkową przewagą (3:1).

Po wznowieniu gry LFA rzuciła się do odrabiania strat. Szczecinianie szybko zmniejszyli dystans w 58. minucie, kiedy to Katarzyna Wytlib zamieniła podanie z głębi pola na drugiego gola kontaktowego. Poczynając od tej chwili mecz nabierał coraz większej intensywności. Obie drużyny kreowały niebezpieczne okazje, a atmosfera na boisku gęstniała z każdą minutą. W 82. minucie ładnym strzałem do remisu doprowadziła Maja Leśkiewicz — wynik wyrównał się na 3:3. Wydawało się, że spotkanie zmierza ku remisowi, ale Nafciarki przygotowały sobie dramatyczną końcówkę.

W ścisłej końcówce meczu, gdy do ostatniego gwizdka sędziego zostało ledwie kilka minut, Daria Kusa, która weszła na boisko w drugiej połowie, została sfaulowana w polu karnym. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podeszła Klaudia Łyzińska. Zawodniczka Wisły zupełnie zmyliła bramkarkę LFA i pewnym strzałem przechyliła szalę zwycięstwa na stronę Płocczanek. Mimo że w doliczonym czasie gra kontynuowała się, przyjezdnym nie udało się osiągnąć wyrównania. Ostatecznie to gospodynie wychodzity z boiska ze zwycięstwem 4:3 i trzema punktami.

Triumf nad wiceliderm tabeli stanowił spory sukces dla drużyny Wisły. Satysfakcja towarzyszyła także trenerowi gospodarek.

Jestem dumna z dzisiejszej postawy naszego zespołu, który pokazał dużą siłę mentalną, wielkie serce do gry i do samego końca z niesamowitą determinacją walczył o zwycięstwo. To wspaniała grupa zawodniczek i wierzę, że to dopiero początek pięknej wiosny. Mam nadzieję, że tym, którzy przed meczem z wiceliderem skazywali nas na pożarcie, udowodniłyśmy, że jesteśmy w stanie walczyć i pokonać każdy zespół w tej lidze. Gratulacje dla moich zawodniczek i wielkie podziękowania za to, że zgotowały mi dziś piękny, udany, a przede wszystkim zwycięski debiut. Oby tak dalej! — powiedziała po meczu trenerka Marta Hućko.

Statystyka spotkania obfitowała w emocjonujące momenty. Pierwsza połowa zakończyła się wyraźnym prowadzeniem Wisły (3:1), druga zaś była bardziej wyrównana, choć poszczególne trafienia zapadały w pamięć widżów. Kartami żółtymi ukarani zostali Katarzyna Myszkowska, Oliwia Piasecka i Aleksandra Synowiec z gospodarek, zaś ze strony szczecinian ukaranym zawodniczkami byli Kamila Ścigajło, Marcelina Biskupska i Ewa Sobolewska. Spotkanie sędziowała Emilia Szymula.

Kolejna okazja do pokazania się kibicom Wisły Płock nadejdzie już 29 marca. O godzinie 16:00 na boisku bocznym B2 zespół podejmie Złego Pragę Warszawa. To spotkanie będzie testem tego, czy triumf nad szczecianami był zwiastunem dobrej formy, czy jednorazowym sukcesem. Przygotowania do następnego meczu ruszą niedługo, a drużyna będzie chciała podtrzymać zwycięski pierwszy krok w wiosennych zmaganiach drugiej ligi.

Źródło: Wisła Płock