Mam NEWSA! Reklama Kontakt Dołącz do nas
Strona główna Sport 2 Liga kobiet: TAF okazał się zbyt tough
2 Liga kobiet: TAF okazał się zbyt tough
Sport Płock

2 Liga kobiet: TAF okazał się zbyt tough

Wisła Płock przegrała z TAF-em Toruń 0:2 (0:1) w piątkowym spotkaniu 15. kolejki drugiej ligi kobiet. Drużyna z Torunia pokazała solidną defensywę i wykorzystała błędy płocczan, aby pewnie zainkasować trzy punkty. Nafciarkom nie udało się przełamać szyków obronnych rywalek, a sama gra zespołu ze stolicy Mazowsza obciążona była błędami technicznymi i indywidualnymi.

Do szybkiego prowadzenia TAF-u przyczynił się niefortunny początek meczu. Już w ósmej minucie Anna Siwicka wykorzystała rzut rożny i bezpośrednio z niego skierowała piłkę do siatki. Ten gol padł bardzo szybko i okazał się dla płoczan kluczowym momentem spotkania. Jak komentowała sytuację po meczu trenerka gospodarzy – pierwsza bramka bardzo mocno zaważyła na przebiegu całego spotkania.

Po utracie gola płocczanki stawiały opór, lecz torunianka skutecznie organizowała obronę. Zespół z północy grał zdecydowanie bardziej skoncentrowany futbol, czekając na okazje do kontrataku. Zawodniczki Wisły robiły wiele, aby zdołać zdobyć co najmniej punkt, lecz ich ataki kończyły się niepowodzeniem. Brak cierpliwości w budowaniu akcji ofensywnych oraz błędy w wykonaniu podstawowych elementów technicznych uniemożliwiały płoczankom stworzenie realnych zagrożeń pod bramką gości.

Drugą bramkę TAF zdobyła Marta Muszyńska w doliczonym czasie – dokładnie w 92. minucie meczu. Gol padł po szybkim kontrze torunianek, którymi gospodarze nie zdołali się opanować w końcówce spotkania. To trafienie zamknęło dyskusję o wyniku i dało gościom zadowalające zwycięstwo.

Po zakończeniu spotkania trenerka Wisły Płock Marta Hućko udzieliła swoją oceny przegranej:

Bardzo szkoda tak szybko i w taki sposób straconej bramki, bo z pewnością podcięła nam ona skrzydła i pomogła zespołowi TAF-u prowadzić resztę meczu na własnych warunkach. Nasze zawodniczki zrobiły bardzo dużo, żeby zdobyć dziś co najmniej punkt, ale przy tak wielu błędach indywidualnych i technicznych oraz braku cierpliwości w budowaniu ataku po prostu nie zdołałyśmy tego osiągnąć. Gratulacje dla drużyny z Torunia za konsekwencję i wypunktowanie naszych niedostatków, a my wiemy nad czym pracować, aby po kolejnym meczu cieszyć się ze zwycięstwa
Słowa szkoleniowca jednoznacznie wskazują, że podopieczne są świadome swoich mankamentów i wiedzą, nad czym muszą pracować.

W składzie Wisły Płock od pierwszej minuty zagrała bramkarka Dorota Szalińska. W obronie pojawiły się Oliwia Stasińska, Katarzyna Myszkowska, Maja Zielińska i Antonina Sosnowska. Na środku pola działały Daria Kusa i Klaudia Łyzińska w roli kapitanki. W ataku zespół wystawił Oliwię Piasecką, Justynę Skrocką i Aleksandrę Synowiec. Podczas meczu trenerka Hućko dokonała kilku zmian, wprowadzając między innymi Martynę Truchlewską, Natalię Marciniak, Oliwię Ludwiczak i Juliję Majewską.

Po stronie TAF-u spotkanie poprowadził trener Mariusz Łangowski, który wystawił zespół w składzie: Michalina Gościńska w bramce, defensywa w postaci Weroniki Kapidury, Amelii Jetter, Patrycji Polewskiej, Julii Kapidury oraz pomocnicy Daria Gul (kapitanka), Julia Olkiewicz, Katarzyna Szeliga i Natalia Maruszak. Pierwsza gra przednia reprezentowana była przez Martę Muszyńską i Annę Siwickę.

Mecz sędziowała Katarzyna Misewicz. Spotkanie obejrzało, wsparte przez sponsora meczowego JSC, skupisko kibiców i działaczy obu klubów. To był pierwszy z kolejnych starć, które czekają Nafciarki w drugiej lidze kobiet.

Już w sobotę 25 kwietnia o godzinie 12:00 Wisła Płock czeka wyjazd do Konina. Płocczanki zmierzą się tam z Medykiem II, teamem grającym na własnym obiekcie. Ten mecz dla zespołu z Płocka to okazja do rehabilitacji i powrotu na zwycięską ścieżkę.

Źródło: Wisła Płock